Forum

Temat: Egzaminy, to też pewna forma mobbingu.

ton

Niedaleko

Postów: 15386

Data: 11.04.2019; 08:29

Mobbing to, w skrócie, przemoc i agresja skierowana pod czyimś adresem, dziecka np.



ton

Niedaleko

Postów: 15386

Data: 11.04.2019; 08:36

Czy egzaminy - po okresowych podsumowaniach, jeszcze one - mogą takimi być?

M O B B I N G O W Y M działaniem na dziecko, ucznia, gdy poddaje się je już tak, na bieżąco, okresowym ocenom - podsumowaniem jego wiedzy, z czego łatwo ustalić się da da

ś r e d n i ą ocenę

jego nabytej wiedzy,

w przeciągu nie tylko jednego roku, ale wszystkich lat nauczania?

ton

Niedaleko

Postów: 15386

Data: 11.04.2019; 08:44

Co innego np. taki egzamin na prawo jazdy: tu mamy tylko jeden okres nauczania. I trzeba go w ten sposób skontrolować.

Ale w przypadku wielu? Po których podsumowania dokonuje się za każdym razem?

Jest to analogiczna sprawa jak w przypadku niepotrzebnych nikomu, no, może poza opłacanymi egzaminatorami - matur; również kilka lat nauki na bieżąco ocenianej i podsumowywanej;

nie jest to jeden ciąg nieprzerwanej nauki - bez bieżącej kontroli posiadanej wiedzy.












ton

Niedaleko

Postów: 15386

Data: 11.04.2019; 08:56

Po co, na co komu, takie gnębienie młodych ludzi?

Jeśli zakłada się, że okresowe i roczne podsumowywanie ich wiedzy jest mało wiarygodne, bowiem zapominane, no to jaka pewność, że i tego co było na egzaminie z czasem z głowy nie wyleci?

Prawdziwym sprawdzianem posiadanej lub STALE ODŚWIEŻANEJ WIEDZY jest, musi być -

WERYFIKACJA DOKONYWANA PRZEZ SAMO ŻYCIE.

Rywalizacja umiejętności, pracowitości i rzetelności później w pracy.

Nabyta, posiadana wiedza, to jedno,
a niezbędny w pracy spryt, rzutkość - inteligencja, to drugie.

I ten, kto pozdawał egzaminy na piątkę - w pracy może się okazać gorszy od osoby posiadającej te wymienione, a niezbędne często cechy solidnej pracy.





ton

Niedaleko

Postów: 15386

Data: 11.04.2019; 09:16

Z psychologicznego punktu widzenia, egzaminy to kompletna porażka przyzwoitości w traktowaniu młodego człowieka.

To zero etycznego podejścia.

Jak można kilka lat solidnej nauki, potwierdzonych okresowymi oraz rocznymi ocennymi posumowaniami - skazywać na tych kilka niepewnych godzin ogólnego sprawdzianu?

Niepewnych tak pod względem samopoczucia ucznia, wynikłego z przeżywanego stresu, który ROŻNIE jest indywidualnie opanowywany, co rzutuje na pojawienie się tzw. "czarnej chmury", w danej akurat decydującej chwili egzaminu... I CAŁA męka z kilu lata idzie w niebyt.

Wiem, wiem... Tak się tylko mówi, że kto ma solidną wiedzę, ten o żadnej chmurze nic nie może wiedzieć.

Ale to nieprawda.
W tej ważnej akurat chwili nie wie, lecz krotko po egzaminie znowu wie...
Takie są psychiki: mocne lub słabe.
A nie wszyscy są jednacy i muszą mieć pamięć jednako trwałą;
od tego są książki, internet/komputer...
To nie czasy starożytnych Chin, kiedy także egzaminowano kandydatów na urzędników państwowych.
Jak dziś na prawo jazdy; tę wiedzę trzeba mieć akurat w głowie, a nie w komputerze, jak się prowadzi samochód.
Ale wszystko inne...?

Czy projektant mostów, domów i innych konstrukcji - nie wspiera się kompem?
Czy tylko, jak ci egzaminatorzy by chcieli - opiera się na tym co ma w głowie?
Ładne i bezpieczne by mi to były konstrukcje...









ton

Niedaleko

Postów: 15386

Data: 11.04.2019; 09:27

...Niepewnych tak pod względem samopoczucia ucznia /j.w./ jak i...

- wydumanych nieraz pytań egzaminacyjnych,

przez nawiedzonych egzaminatorów,

jak to np., by "podać, w jaki sposób liczono lata przed naszą erą: p.n. e.,
lub inaczej, w naszej chrześcijańsko-łacińskiej kulturze - p.n. Chr.?"

To jeszcze raz potwierdza moją tezę o mobbingowym charakterze egzaminów.



ton

Niedaleko

Postów: 15386

Data: 11.04.2019; 09:28

...A mobbing, jak każdy mobbing - jest ścigany i karany...

No nie?

/Z cyklu: Bajdurzenia "ton'a"/


ton

Niedaleko

Postów: 15386

Data: 11.04.2019; 09:40

Mniemam, że gdyby uczeń był tego świadomy, iż o jego dalszej edukacji, dostaniu się na kolejne szkoły, decydować ma jego średnia ze wszystkich okresów i lat nauczania w obecnej szkole, a nie ten kilkugodzinny egzamin końcowy z tej szkoły -

to i lepiej by się na bieżąco przykładał do nauki.

ton

Niedaleko

Postów: 15386

Data: 11.04.2019; 09:47

Takie niepotrzebne spiętrzenie w ciągu krótkiego relatywnie okresu egzaminacyjnego koniecznej wiedzy, ale nie tylko jej, bo i emocji, napięcia, no silnego stresu, mającego różne oblicza, do biegunki włącznie - to jakby zmuszenie dziecka do przejścia przez bramę.... obozu, tak.

Aż tak.

Czysty mobbing.

I kto to im robi? Kto?

Barbarzyńcy jacyś, z dzikiego...kraju?





ton

Niedaleko

Postów: 15386

Data: 11.04.2019; 09:51

Jak pisałem w wątku o równie niepotrzebnych maturach - w takim USA np., TO W OGÓLE MATUR NIE MA!

Nikt mi tego, jak dotąd nie podważył, a więc nie ma.
A mimo tego - jak im leci? Głupolami są?
To dlaczego mamy ich za sojusznika?
A czy jemu z kolei - będzie się podobać takie gnębienie u nas młodych ludzi, niepotrzebnymi egzaminami?


ton

Niedaleko

Postów: 15386

Data: 11.04.2019; 10:54

/W związku z egzaminami dla uczniów gimnazjów oraz innych..., a jeszcze w czasie strajku nauczycieli.../

Egzaminy Neandertalczyków.

Dlatego to chyba sam Los sprawił,
by miast egzaminów strajk się odbył,
tym samym by młody człowiek
bez stresu w tym czasie był.

Lecz niestety, uparte gremia,
bezlitosne wobec dzieci,
i tak znalazły sposób,
by los oszukać i forsa leci...

Czy oni ślepi na ten -
widomy losu znak,
czy aż tak zatwardziali
w myśleniu i etyce na wspak?

A przy tym jedni drugich krytykują
za brak etyki, czyniąc dzieci zakładnikami
swych płacowych żądań, gdy wszyscy oni -
jednakimi okazują się barbarzyńcami...

Organizując ten bezduszny egzamin,
obrazem ich wiedzy ma być,
ocenianej wszak na bieżąco,
byle młodym jadem głowę zmyć.

Co jak tej osy bolesny jest,
i stres wywołuje wielki,
bo według egzaminatorów wiedza ta
pozostać ma pozostać im na wieki.

Nie wiem po co na co w dobie internetu,
smartfonów i kompów, odciążających umysł,
dających teoretyczną wiedzę w mig.
Czyj to zatem ten staroświecki wymysł?

Z końca ubiegłych wieków,
gdzie w głowach, wiele być musiało;
Ale dziś?... By nie komputer, smartfon -
mimo egzaminów - z głów by im to wywiało.

Dajcie sobie tedy spokój
z tym gnębieniem dzieci i już wnet
nauczajcie korzystania z ogólnego
umysłu i wiedzy, jakim jest internet.

Wyciągnijcie również wnioski ze znaku losu,
co wam chce podpowiedzieć, to warunek niezbędny,
jakim jest strajk w czasie egzaminów,
czy aby nie to, że jest on dzieciom zbędny?

ton

Niedaleko

Postów: 15386

Data: 11.04.2019; 11:12

I na koniec powiem tak:

gdyby komu naprawdę zależało na tym, aby ten i wszelkie inne egzaminy były dla uczniów wielkim pożytkiem, to niechby tam - daje im KILKA DNI WCZEŚNIEJ te wszystkie pytania JAWNIE i następnie z nich zdają ten egzamin.

To by dopiero było naprawdę uczciwe postawienie sprawy, gdy chodzi o pożytek z nabytej przez lata wiedzy /plus te, oczywiście - okresowe i roczne podsumowania ocenne ucznia/

A tak, to jest pokazanie kto tu rządzi i...zarabia, na stresach dzieci, naszych.

/Z cyklu: Czy to pisanie sobie a Muzom?
Nie, do Bazy Pola Morficznego/Morfogenetycznego
(Pamięci Zbiorowej) także;
Niech się Stanie!/





ton

Niedaleko

Postów: 15386

Data: 11.04.2019; 11:39

Tytuł tego wątku mógłby też być taki:


Więcej humanizmu w szkołach;
wobec naszych dzieci.

Humanizmu, czyli: człowieczeństwa,
nie udawanego,
nie uczonego jedynie,
/jako te Przykazania/,
a stosowanego -
w praktyce codziennej,
na użytek ludzki,
nomen omen,
by nie były usta obłudników
pełne frazesów o:
"korzeniach naszych",
"tradycjach ojców naszych i dziadów"
/tak, chyba że dziadów/,
co ich nie stosują,
lecz by wybrzmiewały
w codziennej praktyce Życia,
wobec siebie wzajem
i dzieci naszych.

A na to trzeba odwagi ZMIAN,
jak te "Dobre Zmiany Plus",
co je nam prawdziwi patrioci
ofiarowali,
by Polak żył godnie,
a nie jak poprzednio -
tylko dla obcych...
a nie dla siebie, i dla Polski.


Młody człowiek gnębiony -
przestarzałymi tradycjami, formami,
obyczajami sprzed wieków i lat,
w tym egzaminami bez potrzeby
byle pokazać kto tu ważny
i by się go bać,
a jeszcze mu za ten strach wywołany
płacić - taki młody człowiek
nie wyrasta na dobrego obywatela,
na dobrego patriotę, a -
na tak samo udawanego patriotę,
jak tamci...

Nawet kosmopolitą światowym
nie może być taki,
obłudnik bezlitosny;
byle ON i byle jego rozkazy
a nie uczciwie wtłaczana wiedza,
co da się OTWARCIE I JAWNIE
do głów także wprowadzić, a nie tylko poprzez
barbarzyński stres - niepotrzebnych egzaminów -

DUBLUJĄCYCH

INNE DOTYCHCZASOWE EGZAMINY
OKRESOWE I ROCZNE SPRAWDZIANY.

Egzamin owszem, ale jako forma dostarczenia
JAWNYCH pytań do przyswojenia

RAZ JESZCZE,
bo poza tym, czego się uczeń już dawno temu nauczył

I kropka.

Jednym słowem: HUMANIZM.

Takie Przykazanie dla obłudników,
chcących wyjść na przyzwoitych ludzi;

dajmy im szansę,
jaką każde Przykazanie daje.


Koniec lekcji, dzwonek na przerwę!




ton

Niedaleko

Postów: 15386

Data: 11.04.2019; 11:57

Tak samo jak nabytą /?/ wiedzę weryfikuje potem praca, tak i dalsze kształcenie również, w takiej czy innej szkole.

Nie posiada się wiedzy z poprzedniej szkoły, nauki, masz braki, luki w wiedzy - To dalszej nauki nie będzie lub jak po grudach, na własną szkodę i mękę.


Każdy się uczy DLA SIEBIE, a nie /tylko/ dla kogoś, czegoś...

Egzaminy niczego tu nie poprawią, ani nikogo do nauki nie zmotywują, chyba ze na tę jedną chwilę, co jest edukacyjnym błędem.

Uczyć się należy SUKCESYWNIE, czyli

permanentnie,

nieprzerwanie, tj. -

SYSTEMATYCZNIE

i na bieżąco,

a nie OD EGZAMINU DO EGZAMINU.

To wielki błąd tak stawiać sprawę, by egzaminy miały decydować o dalszej edukacji, one i tak nie dają pełnej informacji o nabytej i posiadanej wiedzy, albowiem na egzaminy też przychodzi kilka pytań, a nie tysiące z WSZYSTKICH lat nauczania, z czego niby MA być ten egzamin, a de facto - JEST Z WYCINKOWEJ WIEDZY.
jednym słowem - to wielka fikcja
i oszustwo

I barbarzyństwo,
bo odbywa się to wszystko kosztem
dzieci.





ton

Niedaleko

Postów: 15386

Data: 12.04.2019; 11:07

Tak, te pytania egzaminacyjne...niektóre jakby ze studiów, medycznych np. kierunek kardiologia, albo ratownictwo medyczne.

Jak to np.: "gdzie krew dopływa tętnicami: do przedsionków czy komór serca?" He he he… /no, to bardzo ważne dla takiego 15-latka i dalej, no a jak tu żyć bez tej wiedzy?!

Tym bardziej, że podana odpowiedź jako prawidłowa nasuwa fachowcom wątpliwości, czy tu czy tam wpływa, hi h...nie, no nie ma się z czego śmiać, o krew przecie chodzi...

A to przecież egzamin gimnazjalny, dla 15-latków!

Czy takie, dajmy na to, pytanie:

- "w wyniku czego wrony się różnią upierzeniem, jego czernią i szarością?" /treść pytania również nie oryginalna/.

Odpowiedź także jest prosta, dla 15-latka, bo jak po studiach:

- "w wyniku rozdzielenia się lądolodu europejskiego przed tysiącami lat, jedne wrony są czarne, a drugie szare, proste.
/hi hi hi hi hi...nie;
przepraszam, nie śmieję się więcej, przypomniało mi się opowiadanie pt." Rozdziobią nas kruki i wrony"..., autorstwa Stefana Żeromskiego,a to już nie są żarty z tymi wronami, i może stąd takie pytanie na egzaminie gimnazjalnym?








ton

Niedaleko

Postów: 15386

Data: 12.04.2019; 11:23

I dlatego znam chyba przyczynę przeładowania materiału szkolnego, w wyniku czego uczniowie są zmuszeni douczać się w domu, zamiast szkoła być od tego, bo rodzic ani nie jest nauczycielem, ani nie ma za to płacone, a musi, by dziecko nadążało za...nauczycielem.

To przeładowanie, o którym niektórzy tu i tam piszą, ba, skarżą się, jest efektem tego rodzaju j.w. niepotrzebnego balastu, w materiale nauczania.

Ale, on chyba być musi, ten balast, by nauczycielom wypełnić owo pensum 18 godzin/tydzień (?)...i by mogli dzięki temu dojść do określonego zarobku, kosztem...kosztem, e tam, kto się tym przejmuje.

Jaki użytek mają młodzi ludzie z takiej wiedzy, komu ona w tym wieku i na tym etapie nauczania jest potrzebna?
Aby zadręczać je potem tego rodzaju pytaniami na egzaminach?

Mam wrażenie, że połowę tego materiału dałoby się darować, a w to miejsce dołożyć trudnej matematyki, dzięki temu bardziej byłaby ona na luzie i dzieci mniej by się ją bały, a więcej rozumiały i to byłby ten większy pożytek z nauki na tym etapie.

ton

Niedaleko

Postów: 15386

Data: 12.04.2019; 12:49

Ale tak łatwo nie będzie, bowiem rząd zamiast żądanej w wysokości 1000zł (25%) podwyżki - zaproponował zwiększenie pensuum o ok. 5 godzin (i 15 % podwyżki), a co za tym idzie - będzie trzeba je czymś wypełnić, te dodatkowe godziny lekcyjne.

Może o jeżach, dlaczego im igły rosną, a nie pióra np., albo futra nie mają, zapewne z powodu nasuwania się lądolodu przed milionami lat.

/Tak poważnie, to każdy nauczyciel powinien i tak godnie zarabiać, niezależnie od wysokości pensum; jest przedmiot - musi być godne wynagrodzenie, z tym, że z takiej matmy, to to na pewno więcej nauczyciel powinien zarabiać, tak myślę, o ile nauczy w szkole, a nie każe i karze w domu.

O, znów dzwonek, cholewcia, przerwa zatem.
Tu macie komórki.

ton

Niedaleko

Postów: 15386

Data: 13.04.2019; 06:50

Tak, co najmniej połowę materiału dałoby się darować, a w to miejsce dołożyć lekcji z języków obcych, bo to dziś ważne.

Wrony się nie pogniewają i nie rozdziobią nas za to, a jeszcze pochwalą, w języku obcym, z akcentem szarym lub czarnym.






ton

Niedaleko

Postów: 15386

Data: 13.04.2019; 06:55

Mam na myśli klasy ósme, a i wcześniejsze, bo od 1 września gimnazja nie będą już istnieć, na szczęście;
więcej budynków wolnych będzie, do zagospodarowania, na wyższy stopień edukacji np.




ton

Niedaleko

Postów: 15386

Data: 13.04.2019; 07:03


Gimnazja, to było takie dreptanie w miejscu; ni to podstawówka, ni to średnia, a na pewno strata czasu i kilometrów.

Żegnajcie gimnazja.








ton

Niedaleko

Postów: 15386

Data: 13.04.2019; 08:18

Gimnazja, to było takie dreptanie w miejscu; ni to podstawówka, ni to średnia, a na pewno strata czasu i kilometrów.

Żegnajcie gimnazja.

Żegnajcie gimnazja,
nauki to jakaś amnezja,
zatkajdziura i klajstrowanie na siłę,
niczym poezja tona, co widać na milę.
Ton może sobie na to pozwolić,
i teraz po swojemu biadolić,
już dawno zakończył edukację,
obowiązkową, teraz ma w tym spację,
lecz i tak uczy się nadal;
była kiedyś harówa, teraz jest bal,
zabawa z nauką i wiedzą,
jak w szkole ma być, gdzie dzieci siedzą.

A nie jakieś wydumane informacje, och nie,
by potem egzekwować je na egzaminie,
stresować nimi młode umysły,
starych pierników jakieś wymysły.
o wronach szarytkach, co im pióra pojaśniały
i za jaką to przyczyną, by dzieci płakały,
zamiast być fajnie i wesoło,
ach ty niemądra szkoło.
Żegnaj zatem gimnazjum bez żalu,
wolimy jak ton, zamiast tu - to na balu,
zażywać szkolnego ciepła, a nie chłodu,
z powodu "prehistorycznego lądolodu".

Co dobre studentom, to jeszcze nie nam,
bardziej przydatne, czy języki obce znam,
a nuż obcego poznam lub zechcą rodzice
wyjechać za granicę...?
Przydatnych rzeczy nas uczcie,
a nie bzdety do głów wtłaczajcie,
bowiem, gdy spostrzegą rodzice ile tracą -
wyjadą z kraju za lepszą nauką i pracą.
Uczcie, co przydatne w życiu,
teraz tego zaledwie tyciu tyciu,
my dalej z matmą na bakier mamy,
i nawet z Bambo się nie dogadamy.

Za to, owszem, wiemy z czego te pióra
u wron są czarne lub szare, hura!
a także liczyć lata przed naszą erą,
chcielibyśmy się jednak spotkać z tą cholerą,
co ten program nauczania układała,
że nam ta nauka nic przydatnego nie dała,
a przynajmniej na tyle,
by nie być ze zdrowym rozsądkiem w tyle.
To dlatego ton ułożył nam te strofki,
by poniektórym pozabierać te stołki,
niech się przesiądą na traktory i kombajny,
wtedy proces nauczania będzie owocny i fajny.

Żegnajcie zatem gimnazja,
nauki pomyłka i amnezja,
zatkajdziura i klajstrowanie na siłę,
niczym poezja tona, co widać na milę.

ton

Niedaleko

Postów: 15386

Data: 13.04.2019; 09:06

Na dowód, iż nie piszę bzdur - przytoczę, za pozwoleniem - wypowiedzi samych nauczycieli, jakie padły wczoraj, dn. 12 IV br., podczas spotkania ze Starostą i wicestarostą Pszczyny ze strajkującymi nauczycielami, które jakby tezy moje potwierdzają:


"/.../
"Nauczyciele podkreślają, że chcą wrócić do swoich uczniów, ale walczą o godność swojego zawodu. Dziękują za wszystkie słowa i gesty wsparcia płynące ze strony uczniów i rodziców, których doświadczają każdego dnia.

Strajk, nauczyciele
Starosta i wicestarosta odwiedzili strajkujących nauczycieli w I Liceum Ogólnokształcące im. Bolesława Chrobrego w Pszczynie/ · fot. Powiat


Zwracają uwagę, że wprowadzana reforma nie była konsultowana, uczniowie muszą ciężko pracować, uczą się wielu niepotrzebnych treści, a efekty pracy mierzy się egzaminami, które są oderwane od podstawy programowej. Celem szkoły staje się ostatecznie egzamin, a nie wychowywanie i kształcenie młodych ludzi."

Koniec cytatu, Nauczycieli, a nie "tona"...

ton

Niedaleko

Postów: 15386

Data: 13.04.2019; 09:11


Czasy słusznie obalone...?

I za takie to nauczanie chcieli by mieć więcej....?
Toż to wypowiedź przeciwko sobie samym, niechcący...
Ułóżmy im zatem kolejną rymowankę,
gdyż temat jest piekielnie gorący...

No i rządzącym, tak przy okazji.
Jedni drugich warci, o rany!
A gdzie w tym interes uczniów?
...POGRZEBANY...

Dlatego, ustąpcie jeden drugiemu,
ustąpcie sobie pola w tej walce,
albowiem wyraźnie wieje tu grozą,
przebija ona, jak w jakiej kalce.

Chcecie chyba ponad to
co z nauczania dla ucznia wynika;
liczyć się ma tylko interes Wasz,
tymczasem interes ucznia znika...

A co w nim najważniejszego?
Pożytek, jaki WYNOSZĄ ze szkoły.
Co nim jest, tym pożytkiem?
Przydatna w życiu wiedza, chochoły!

A co z bzdetów ma młody człowiek,
nie nauczony ni gotowania, ni prania,
za mało lekcji na języki obce
za mało na trudne do opanowania.

Jak matematyka, fizyka i chemia,
a też nie na poziom wyższych studiów,
a odpowiedni na etap nauczania
i wieku i dalszej nauki uczniów.

Wszystkim wam SIĘ po łapach należy,
i za korepetycje i za naukę w domu,
gdzie uczeń JEST SAM, bez NAUCZYCIELA!
Komu Wy tu chcecie bajki opowiadać, komu?!

Połowę materiału uczeń z rodzicami lub bez
sam musi się douczać, prawda w oczy kole?
zamiast tych bzdetów o wronach -
lepiej byście nauczyli wszystkiego SAMI w szkole.

Niemniej życzę powodzenia,
żyjcie godnie, jak na Zachodzie
żyją i PRACUJĄ,
wszędzie tylko pieniądze w modzie,

ba, ponad przeciętnie
nie jak w czasach słusznie minionych,
gdy pracowało się i żyło
dla idei - Polski, dlatego... obalonych.
















Nowi klubowicze

kobe8mk

Pszczyna
w klubie od: 2019.09.19

EMJ

Pszczyna
w klubie od: 2019.09.19

Klad

Ćwiklice
w klubie od: 2019.09.18

marek111

pszczyna
w klubie od: 2019.09.17

Richard_Zaradzisz

Pszczyna
w klubie od: 2019.09.17

kkarolek12

Pszczyna
w klubie od: 2019.09.17

piesoytousmi197

Chruśnice
w klubie od: 2019.09.17

Xxsps

Mizerów
w klubie od: 2019.09.16

Najaktywniejsi - forum

ton

Niedaleko
postów: 15386

pless1

Pszczyna
postów: 10076

leo68

Pszczyna
postów: 7555

Investor

Blisko,coraz bliżej!
postów: 6937

jasmin7

Pszczyna
postów: 5777

cirka

Pszczyna
postów: 4425

POnuryZniwiarz

Shangri-La
postów: 2871

Najaktywniejsi - komentarze

Yankee

Pszczyna
komentarzy: 2263

Lanser

Pszczyna
komentarzy: 2047

djhooligan

Pszczyna
komentarzy: 1567

cirka

Pszczyna
komentarzy: 1482

mnb

Pszczyna
komentarzy: 981

Gocha

pszczyna
komentarzy: 904

Buziak

sps
komentarzy: 730