Wyszukiwarka

Tematy forum

Klub pless.pl

Forum

Temat: Sąd nad sądami.

ton

Niedaleko

Postów: 14023

Data: 29.09.2017; 08:43

W tym wątku pomieszczę m.in. kilka moich postów dot. sądów - z wątku o konstytucji, gdzie one się niepotrzebnie/?/ znalazły, by jaśniej tu przedstawić to, co na wątrobie obywatelom w tej kwestii leży.

-----------------------------------------------------


Minister od zmarnowanych akt...?

A ślepcy idą za nimi,
prowadzeni jakby na rzeź,
POlityczną, i z kim?
Ty ślepy, a weź...!
Czyż z tymi, co niepotrzebnie się boją?
Gdyż uczciwi są i sprawiedliwi
rzetelni, naszych sądów są ostoją?
Pracowici, a nie leniwi?

Wyrokują, czytając akta i on WIE !
A nie - dowiadując się dopiero,
na wokandowej rozprawie,
od podsądnego, co i jak, czyli zero;
no bo jak taki zestresowany
głosem sędziego jeszcze,
aby "GŁOŚNIEJ" , tym niemal wyciszany,
głos mu się łamie i ma dreszcze...

Przez to chaotycznie to opowie,
w aktach na spoko wszystko zapisane,
a tu głos mu się łamie i nic jakby nie wie,
czy tak sędzia wyrokuje i prawo złamane?
GŁOŚNIEJ, PROSZĘ! Stres, źle z nim...
mowa drętwa, nerwy myśli, język plączą,
Sędzia nic nie czytał? 50 teczek przed nim...
Na nic...Obawy się po głowie kołaczą....

-"No Wysoki Sądzie... Było tak...
"- ALE ZWIĘŹLE PROSZĘ!...
I znów, wszystko na wspak...
Od końca? Od początku..?Się wynoszę...
Głowa pęka, ciśnienie rośnie, tak...
Czarna chmura w głowie,
a tam leży sobie te 50 akt,
których sędzia nie czytał, już to wie...

A to już przecież apelacja,
aby dla mnie jakaś racja,
teraz to już chyba do ministra,
aby było sprawiedliwie, a nie ta aberracja...
Panie ministrze, trzeźwy jestem i trzeźwo myślę,
mam wrażenie, że nie wszyscy, to fakt...
Dowody Panu wszystkie wyślę,
na to, że sędzia nie czytał moich akt.

ton

Niedaleko

Postów: 14023

Data: 29.09.2017; 08:51


I jeszcze jedna sprawa, gdy chodzi o sady, prócz tego zbijania z pantałyku podsądnego lub świadka, tym "GŁOŚNIEJ proszę!", sędziego /no, Wysokiego Sądu/, jak by to o mikrofon nie można było zadbać:

tj. - PYTANIE O WYKSZTAŁCENIE.

Po co na co sądowi taka informacja, a jeśli już - to WYŁĄCZNIE do wiadomości "Wysokiego Sądu", a nie pytać o to w obecności świadków, oskarżonego, powoda, czy adwokatów?

.Wiedza Wysokiego Sądu na ten temat może mieć psychologiczny wpływ na rozpatrzenie sprawy i wyrokowanie, tak, tak!!

Jesteśmy tylko ludźmi i ja np., jako sędzia mogę mieć w sobie skrywaną pogardę wobec przedstawiciela elyty /czytaj elity, z wykształceniem powiedzmy prawnika - stojącego naprzeciw rolnika, niczego mu nie ujmując, a zwłaszcza jego hektarów, a nawet arów, które i tak sprzedał za furę, ale tę na ropę i teraz nas truje spalinami. /Lub na odwrót./

Albo, matematyka, dajmy na to, miałbym przed sobą, przez którego o niemało prawnikiem nie zostałem, bo na maturze źle wpisałem trójkąt w koło, o wyliczeniu już nie mówiąc, dobrze, że były jeszcze inne zadania na kwadraty, np. ośle do kwadratu.
I na odwrót - polonistę, bo nauczenie się wiersza było dla mnie jak wypicie litra octu.

Krótko mówiąc - nie powinno się pytać w OBECNOŚCI J.W. postronnych osób O WYKSZTAŁCENIE kogokolwiek z obecnych na sali, a wyłącznie do wiadomości W, S., aczkolwiek ze względów opisanych powyżej także nie wiem po co to, chyba dla czyjejś szkody, a niesłusznej wygranej strony z ulubionym bądź wyżej cenionym przez W.S. wykształceniem.

ton

Niedaleko

Postów: 14023

Data: 29.09.2017; 08:54


Także o wykonywany zawód przy wszystkich nie powinno się pytać, to powinny być dane intymne podsądnych, a nie - mogące rzutować na wyrokowanie sadu!!

Jak ja, starszy oborowy, ton, mogę się czuć i jakie szanse widzieć w obecności chwalącego się dajmy na to swym wykształceniem prawnika lub ewentualnie eksperta od kotłów?

Żadnego wypytywania o wykształcenie i wykonywany zawód /zajęcie/ czy innych, a najlepiej wcale.
----------------------------

To należy zmienić lub - dać W. S. na kartce, z zaznaczeniem, że ale po rozprawie; będziemy mieć wówczas odrobinę pewności więcej, że to wszystko -

...nie będzie mieć wpływu na rozpatrzenie naszej sprawy, czyli bezstronne, bez uprzedzeń czy niesłusznego podziwu i uznania z tego tytułu - wyrokowanie.

ton

Niedaleko

Postów: 14023

Data: 29.09.2017; 08:55


Tak, w sadzie mam występować JA ze swoja SPRAWĄ i tyle, albowiem SPRAWA jest najważniejsza, a nie moje wykształcenie bądź wykonywane zajęcie, zawód, zwłaszcza pytane wobec postronnych, czego mam prawo sobie nie życzyć i to trzeba uszanować, tym bardziej, iż -

- to może mieć wpływ na wyrokowanie, Panie Ministrze od zmarnowanych, nieraz, akt. I rozprawy, prowadzonej w ten sposób.



ton

Niedaleko

Postów: 14023

Data: 29.09.2017; 08:58



Wykształcenie proszę!!

Stoją naprzeciw siebie w sądzie
kucharka Jadzia i doktor Zegarek
Pan sędzia struł się obiadem i o głodzie,
przez to nie lubi kucharek...

Wyrok raczej z góry przesądzony
i tak też się stało,
kucharka i doktor został osądzony,
świadek dostał zawału o niemało:

kara dla kucharki Jadzi za dobry obiadek!
To jeszcze nie wszystko, skądże ależ!!
- z uniewinnienia cieszył się pan dr Zegarek
za potłuczony na głowie kucharki talerz.

ton

Niedaleko

Postów: 14023

Data: 29.09.2017; 09:04


Ba, ale to jeszcze nic!

Zaraz Wam udowodnię, że sądy /tzw. wymiar sprawiedliwości/, w naszym kraju, acz sądzę, że tak jest i na całym świecie, bo głupoty, wynikającej z braku wyobraźni, na tej przepięknej planecie, nigdzie nie brakuje -
przyczynia się do skłócania, konfliktowania: a to rodziny - osób sobie bliskich, dotąd znajomych i przyjaciół, sąsiadów...

Dlaczego?

Z prostego i banalnego powodu.

Przesłuchując na rozprawie obydwie strony oraz ich świadków - jakim i ja także byłem - W.S. żąda ode mnie - bym zeznawał: za lub przeciwko osądzanej stronie konfliktu - w obecności drugiej strony!

Druga strona /moi bliscy, sąsiedzi, dotychczasowi przyjaciele/ zainteresowana tym, abym jej przeciwnika pogrążył, przedstawiając go w jak najgorszym świetle /to zrozumiale, by mogła wygrać -

TEGO WSZYSTKO SŁUCHA!!! Co ja zeznaję sądowi!

...Słucha, jak ja dobrze się o oskarżonym, ich przeciwniku, dobrze się np. wyrażam, nic przeciwko nie mam, ba, nawet go chwalę za jego pozytywne cechy, czy postawę w konflikcie - wbrew interesowi drugiej strony.

No i się doigrałem; odtąd mam w nich, w moich krewnych, w rodzinie, itd. - samych wrogów, nie pd/kłaniają mi się, unikają rozmów itd.

ton

Niedaleko

Postów: 14023

Data: 29.09.2017; 09:05


To wina sądu!

Bo przecież można było inaczej: na moment przesłuchiwania świadka - poprosić o opuszczenie sali sadowej drugiej strony /stron/.
Wtedy nawet i sąd by na tym wygrał, mając pewność składanych informacji w sprawie, w sytuacji nieskrępowania .mitygowania się/ obecnością drugiej strony, co zawsze może zafałszować obiektywny obraz sprawy, ze szkodą dla strony, no i wymiaru sprawiedliwości.

A w ten sposób mamy skłócone przez sąd właśnie rodziny, które dotychczas, znaczy przed rozprawą, były ze sobą w pełnej zgodzie.


ton

Niedaleko

Postów: 14023

Data: 29.09.2017; 09:09


I tak to państwo, które ma gębę, no - usta - pełne frazesów o wzmacnianiu rodziny - przyczynia się nieraz /bo być może nie w każdej rozprawie się tak to odbywa/ za pośrednictwem swego organu - tzw. trzeciej /kulawej nieraz/ nogi - do jej osłabienia, jeszcze szerszego jej kręgu skonfliktowania, także pośród znajomych, strony.

Tymczasem wszystko może się odbyć bardziej prosto i DYSKRETNIE, przepytując świadków/strony - nie w obecności innych.

To takie proste i oczywiste, ze aż wołające o pomstę do nieba, za te moje obecnie konflikty i złości z rodziną, od czasu rozprawy sądowej, bo tak właśnie w sądach jest!!

Za to tylko krzyczeć na podsądnych potrafią, aby "GŁOŚNIEJ!" lub "Wyraźniej, proszę!".

ton

Niedaleko

Postów: 14023

Data: 29.09.2017; 09:54


Niektóre rozprawy, z braku jakby kultury osobistej, bądź skromności jakiejś sędziego, przypominają nieraz podobne scenki z filmów o dawnych czasach...

Stanowczo powinni zabronić produkcji wody sodowej!!

/Nie piszę tu, zaznaczam, o sprawach karnych, typu kradzieże, pobicia, przemoc, a zwykłe międzyludzkie i rodzinne, gdzie z malutkiego wzrostem człowieczka robi się bandytę, nadającego się do zamknięcia, bo siła złego /złych i wielkich/ na jednego!

Z prawdziwymi bandytami, chuliganami i złodziejami, to jest zupełnie inna działka./









ton

Niedaleko

Postów: 14023

Data: 29.09.2017; 10:05

Na koniec coś pozytywnego, aby nie było, że to wszystko o pszczyńskim sądzie źle, ależ skąd.

Miałem tutaj sprawę rodzinną, prowadzona prze młodą sędzinę /wysoka, szczupła.../ i muszę powiedzieć, że akurat Ona dochowała tych prawie wszystkich tu moich zaleceń...

O tym jednym wyjątku wiem.

Reszta - regułą niemal jest, jak to z wyjątkami bywa.

Osobiście się o tym gorzko KILKAKROTNIE przekonałem, jak byłem w sądach źle potraktowany /w końcu wszystko powygrywałem, ale...
Przykre tego skutki odczuwam do dziś, a to już cho cho cho...

/Może stąd to MOJE zgorzknienie się bierze?/







ton

Niedaleko

Postów: 14023

Data: 29.09.2017; 10:46


Tak mogło być...

To było jak w wojsku,
nie pośród równych wcale,
dano mu odczuć
kto kto tu kapralem...

Co krzyczy po trepie,
jak, nomen omen, sędzia jaki,
po podsądnym dziadku...
za to, że on "bandyta taki!"...

Gdyż rodzina zeznała:
"On jest zły, ACH!.
I tak ma być!
W dokumentach!"

Ich jest siła, ich jest mnogo,
on tylko sam, ze swoją laską,
i pewnością, że sprawiedliwość dlań -
żadną łaską.

On jest czysty i niewinny,
nikogo ta laska nie skrzywdziła,
jedynie autorytet starca im dopiekł,
aż się sąsiadka temu zdziwiła...

że sąd przeciwko niemu,
dotąd dobrze z nimi żyła,
a po uczciwych zeznaniach -
wrogiem największym im była...

Wszyscy usłyszeli jej słowa sprawiedliwe,
lecz im wydały się nieodpowiednie,
nawet sądowi kłamliwe, gdyż ich było wielu,
a oni sami, tak prawda więdnie...

Zatem i wyrok na starca okrutny:
na dwa lata do ciupy,
w zawiasach, a jednak łaska...
lecz i tak nie trzyma się to kupy.

yellow

Psary

Postów: 157

Data: 29.09.2017; 16:11

PIJACKIE MAJACZENIE TONA

ton

Niedaleko

Postów: 14023

Data: 29.09.2017; 17:57

No bije mi do tej łepetyny, bije.

ton

Niedaleko

Postów: 14023

Data: 29.09.2017; 18:01

...Piję chyba to samo co ty...
:[

BaJDziAk

Nie Da Le Ko

Postów: 76

Data: 24.10.2017; 18:19

This Is The New Shit

Nowi klubowicze

maples

Pszczyna
w klubie od: 2017.12.17

plessar

Pszczyna
w klubie od: 2017.12.17

Noelle

Pszczyna
w klubie od: 2017.12.16

pysiulina

Warszawa
w klubie od: 2017.12.14

pszczyna_foto

Pszczyna
w klubie od: 2017.12.11

iries

Kobiór
w klubie od: 2017.12.09

barbara7

Pszczyna
w klubie od: 2017.12.09

mateoo

Kobiór
w klubie od: 2017.12.09

Najaktywniejsi - forum

ton

Niedaleko
postów: 14023

pless1

Pszczyna
postów: 9327

leo68

Pszczyna
postów: 7551

Investor

Blisko,coraz bliżej!
postów: 6755

jasmin7

Pszczyna
postów: 5477

cirka

Pszczyna
postów: 4425

POnuryZniwiarz

Shangri-La
postów: 2871

Najaktywniejsi - komentarze

Lanser

Pszczyna
komentarzy: 1958

Yankee

Pszczyna
komentarzy: 1789

cirka

Pszczyna
komentarzy: 1340

djhooligan

Pszczyna
komentarzy: 1087

mnb

Pszczyna
komentarzy: 862

Gocha

pszczyna
komentarzy: 711

andy633

Poręba
komentarzy: 708