Wyszukiwarka

Tematy forum

Klub pless.pl

Forum

Temat: Czy Konstytucja może być antydemokratyczna?

ton

Niedaleko

Postów: 13878

Data: 23.07.2017; 06:48



Artykuł 173 konstytucji stanowi:

"Sądy i Trybunały są władzą odrębną i niezależną od innych władz".

Chwileczkę...

Czy wobec takiego dictum w niej, mam wątpliwosci, czy ten akt najwyższy, święta księga niemal dla wielu - może być antydemokratyczny?

Organa, instytucje nie wybieralne przez cały Naród, w powszechnych i demokratycznych wyborach, a jedynie przez siebie samych...




ton

Niedaleko

Postów: 13878

Data: 23.07.2017; 07:08

Niedouczony/?/ Obywatel pyta, bo ma w związku z tym niejakie wąpliwości:

- To ma być jeszcze jakaś władza jeszcze obok innej, demokratycznie wybranej, wynikłej z powszechnych wyborów?

Takie państwo w państwie?

To po kie licho nam ten rzad, jak nie może w pełni, w zgodzie z obowiązującym prawem, kodeksowym prawem, rządzić, biorąc wszystko na swoją?
Przecież cokolwiek się w państwie dzieje - on za wszystko odpowiada i się z tego przed suwerenem /parlamentem/ tłumaczy.

Tymczasem okazuje się, że, proszę Państwa, że za niektóre sprawy, choć mogą się one rzucać cieniem na jego rządy, a nawet samo państwo - ten rząd - nie może nic z tym zrobić!

No, np. weżmy chociażby takie sprawy i kwestie, jak te poruszane w licznych programach telewizyjnych typu: Interwencja, Sprawa dla reportera itd. , gdzie mamy przykłady kuriozalnie niesprawiedliwych wyroków sadowych, od których odwołanie się do wyższych instancji sądowych nie poprawia odczucia niesprawiedliwości, gdyż jakby ręka rękę myje.
Ludzie, wyborcy, mają wtedy odczucie, iż nie są przez PAŃSTWO, RZĄD, godnie, sprawiedliwie potraktowani.
A za to odpowiada przecież wybrany demokratycznie sejm i rząd, oraz dana opcja polityczna, a nie sądy i trybunał, co nam też niesprawiedliwie, tak uważam, bowiem z pominięciem już praw nabytych - stażem i wiekiem - dał placet na podniesienie nam przez PO wieku emerytalnego, i gdzie ta jego sprawiedliwość? Wobec owej "świętej księgi" może tak, ale nie wobec ludzi.




ton

Niedaleko

Postów: 13878

Data: 23.07.2017; 07:11

A zatem:

"gdzie kucharek sześć - tam nie ma co jeść", powiada stare i mądre przysłowie ludowe.

Albo, w innej jeszcze wersji:

"gdzie kucharek sześć - tam jedną pieść"...

Tak, JEDNĄ, a nie kilka, bo można w pysk oberwać od każdej po kolei albo naraz, hi hi hi... W najlepszym razie głodnym chodzić.

A tu by jedni chcieli, by kilka pieścić.

ton

Niedaleko

Postów: 13878

Data: 23.07.2017; 07:31

W tym sensie uważam, ze Konstytucja niekoniecznie może być uważana za świętą i niewzruszona księgą, którą państwo się MUSI kierować, nawet po wyborach.
Jasne, że można ją zmienić odpowiednią ilością głosów w sejmie.
Tylko że - czy w naszych warunkach to się może udać i czy wobec tego dalej mamy tkwić uwięzieni w tym antydemokratycznym gorsecie konstytucji?

Suweren, naród niby rządzi, poprzez okresowe i demokratyczne wybory POWSZECHNE, a czy wszyscy, wszystkie instytucje tej demokratycznej zasadzie POWSZECHNOŚCI podlegają?

Obawiam się w związku z tym, iż nasza demokracja jest iluzoryczna, tak na niby.
Bowiem tak naprawdę to nie rządzi rzad w całej rozciągłości, do czego został powołany, lecz ma do pary jeszcze kogoś, kto mu podstawia nogi...
A przecież w razie jakichś obaw tego suwerena - ma on jeszcze dodatkowy instrument w postaci REFERENDUM, które może ZABLOKOWAĆ jakieś antydemokratyczne, bądź niechciane przez suwerena decyzje rządu /jego rządu!!/ i sejmu nawet, który sobie wybrał...

I co - nie wystarczy?

Musi jeszcze jakiś dodatkowy "rząd", "władza" stanowić po swojemu, jakieś decydujące kontra czynić, a choćby nawet szkodzące interesowi narodu, suwerena, jak z tym wydłużeniem wieku emerytalnego było?

A przy tym ZA NIC NIE ODPOWIADAĆ?

Czy się narodowi przez to lepiej czy akurat GORZEJ będzie żyło?

Nie, za to tylko rząd ma odpowiadać, bo... może on akurat nie z ich opcji... Nie czatujmy się apolitycznością człowieka, to nie maszyna.

Konstytucja mogłaby być zatem wedle woli wygranych /czytaj: wybranych w POWSZECHNYCH WYBORACH/ poprawiana w normalnym trybie, a nie nadzwyczajnym.
I wtedy żaden trybunał nie jest nam do szczęścia potrzebny, aby nam psuł pokój w narodzie. Bo jeszcze do jakiej wojny domowej doprowadzić może... Co już nam niemal na włosku wisi...



ton

Niedaleko

Postów: 13878

Data: 23.07.2017; 07:40


Hej! WSZYSTKO powinno podlegać kontroli i rozliczeniu, jak ma się za coś odpowiadać - przed wyborcami, przed narodem, suwerenem, aby nie poczuł się w żadem sposób, także przez niemoc rządu, państwa - oszukanym!

Nie powinno być świętych krów, ani takich samych ksiąg, które na domiar ludzie omylni bywa, tworzą.

A w dodatku nie jasnowidze, nie wiedzący co się może kiedyś stać i przed jakimi WYZWANIAMI rząd, państwo może w przyszłości stać, jak np. obecnie z tymi śniado-czarnymi uchodźcami/nachodźcami.


ton

Niedaleko

Postów: 13878

Data: 23.07.2017; 07:55

...To wobec tego sądy takze.

I trybunał jak najbardziej, przed nowo wybranym sejmem.

A tu mamy wybory sobie, a trybunały i sady sobie....

Ku uciesze reporterów TV, aby zarobić mogli...?

Uczciwy, SOLIDNY i pracowity nie musi się niczego obawiać, no, załóżmy, bo jak na głupiego natrafi, albo bandytę...

Wszędzie są ludzie i ludziska, to wiemy: tacy i owacy, jak trafisz, twoje szczęście lub pech.

Jednakże jeśli pech - to zawsze masz mieć poczucie pełnej ochrony państwa, czyli możliwość poskarżenia się jego...niekorporacyjnym, /nie "sitwie", nie "kaście"/ organom, na przewlekłość rozprawy na przykład, niesprawiedliwy mimo wszystko wyrok i apelacje, mając niepodważalne wciąż dowody swojej prawdy.

I sądy tak i obecnie działają, owszem, lecz nie zawsze, nie wszystkie, nie w każdej sprawie i w tym jest pies pogrzebany, że przegrany z poczuciem niesprawiedliwego potraktowania, zniszczenia wręcz - czuje się przez to państwo oszukany, odrzucony, skopany, niesprawiedliwie, bo nieuczciwie potraktowany, bywają samobójstwa na tym tle, a tu państwo nic nie może, bo - sędzia, sąd, jest niezawisły, jakby to był maszyna jaka, a nie człowiek, ludzie, ze swoimi słabościami, złymi nieraz nawykami /kradzieże, korupcja!/.

ton

Niedaleko

Postów: 13878

Data: 23.07.2017; 08:04

I dlatego WSZYSTKO powinno podlegać kontroli rządu - tego demokratycznego jak najbardziej instrumentu i organu SUWERENA, wybranego sobie przez niego NA JAKIŚ CZAS,, dopóki go nie zawiedzie, nie zawiedzie jego oczekiwań i nie spełni składanych mu wybiorczych obietnic.

I NIKT NIE MOŻE MU STAĆ NA PRZESZKODZIE.

Prócz tegoż SUWERENA, który zawsze może w REFERENDUM skorygować jego poczynania.

I to jest wówczas PRAWDZIWA, a nie urojona, złudna, iluzoryczna, DEKORACJA. Jakieś tam państwa /czytaj: korporacje, "sitwy", "kasty", w państwie, niczym kiedyś, za "komuny" - owa "klasa sama w sobie". I - "dla siebie"... Jedynie. /Na szczęście w praktyce było lepiej.../

ton

Niedaleko

Postów: 13878

Data: 23.07.2017; 08:12

Powtórzmy zatem sobie to pytanie:



Artykuł 173 konstytucji stanowi:

"Sądy i Trybunały są władzą odrębną i niezależną od innych władz".

- To ma być jeszcze jakaś inna władza, obok rządu, demokratycznie wybranego, wyłonionego przez sejm, parlament, wynikłe z powszechnych wyborów?

Takie jakby państwo w państwie?

To po kie licho nam ten rzad, jak nie może w pełni, w zgodzie z obowiązującym prawem, kodeksowym prawem, rządzić, biorąc wszystko na swoją klatę, za wszystko odpowiadać, dy tamta "władza" już nie?

Przecież cokolwiek się w państwie dzieje, i to dobre i to złe - - on, rząd, za wszystko odpowiada i się z tego przed suwerenem /parlamentem/ tłumaczy.
Inni, jak to obecnie widzimy, mogą co najwyżej stać się przyczyną... wojny domowej...

PS: Dobrze, że tak myśli jedynie starszy oborowy ton i jego osły, skończone, na całe szczęście.

ton

Niedaleko

Postów: 13878

Data: 23.07.2017; 08:28

Kurde, chochlik powyżej na myśl mnie naprowadził, że w słusznej i paradoksalnej sprawie, to nawet maszyna może coś właściwego człowiekowi podsunąć, np. powyżej zamiast "demokracja' wyszło mi...hi hi hi: dekoracja, jak w pysk strzelił, że to prawda z tą dekoracją bardziej, niż demokracją.

Poprawmy to, miało być tak:


"I to jest wówczas PRAWDZIWA, a nie urojona, złudna, iluzoryczna, DEKORACJA.../błąd!.../ - DEMOKRACJA!
A nie jakieś tam państwa w państwie /czytaj: korporacje, "sitwy", "kasty"/, niczym kiedyś, za "komuny" - tzw. "klasa sama w sobie" i - "dla siebie"... jedynie. /Na szczęście w praktyce było lepiej, bo Polacy nie tacy głupi i już wtedy na swoje kopyto sobie ten "najweselszy socjalistyczny obóz" przerobili, a dziś?.../

ton

Niedaleko

Postów: 13878

Data: 23.07.2017; 08:38

I jeszcze jedno, taka analogia, z VAR=T-em na przykład, z jego ściągalnością.

Nowe Rozporządzenia Rządu RP w tym zakresie też nie biło w uczciwych przedsiębiorców, którzy nie mieli się czego bać, toteż nie protestowali, lecz przeciwko nieuczciwym, co stosowali różne sztuczki, aby go nie płacić, zubożając /okradając/ państwo,nas, na różny sposób, a jedynie wzbogacając siebie.

Dzięki temu do kasy państwa /do nas/ wpłynęło już kilka miliardów dodatkowych złotych, których by nie było, gdyby rzad pozostawił to tak, jak PO i PSL, gdy rządziło.
Rzad musi i POwinien móc WSZĘDZIE korygować stan państwa, dla powszechnego, a nie grupowego, kastowego, korporacyjnego dobra.

ton

Niedaleko

Postów: 13878

Data: 23.07.2017; 08:53

..."Aby państwo rosło w siłę, a ludziom żyło się dostatnio".

Każdy uczciwy, pracowity i solidny tak postępuje. Zwłaszcza wobec suwerena, dzięki któremu może demokratycznie rządzić krajem, autentycznie rządzić, a nie iluzorycznie, spętany jakąś drugą niezależną "władzą", która mu kłody pod nogi rzuca, aby a następnych wyborach np. źle wypadł, znaczy, w ogóle wypadł, bo go nie lubi, gdyż maszyną nie jest, a człekiem, który ma swoje poglądy, uprzedzenia, preferencje, słuszne bądź nie, ale je ma, jak każdy...sędzia, zresztą, też.

Niezawisłym, w swych działaniach, to może być jedynie rząd, jeśli dobrze narodowi robi, jak obecnie w wielu, bo nie we wszystkich - PiS, czego nie robili jego poprzednicy, redukując to nasze państwo polskie niemal do zera!!!!!!!
Za to jeszcze odpowiedzą.
I tego się boją, skąd to poruszenie wielkie.

A ślepcy idą za nim,
prowadzeni na rzeź,
POlityczną, i z kim?
Ty ślepy, a weź...!






ton

Niedaleko

Postów: 13878

Data: 23.07.2017; 09:54

/Pszczynianie, i nie tylko - protestują przeciwko zamierzanej przez PiS kontroli jakiegokolwiek rządu RP nad sądami... I gdyby to chcieć w rymy ująć, to tak by to wyglądało, by weselej i rozrywkowo było.../



Minister od zmarnowanych akt...?

A ślepcy idą za nimi,
prowadzeni jakby na rzeź,
POlityczną, i z kim?
Ty ślepy, a weź...!

Czyż z tymi, co niepotrzebnie się boją?
Gdyż uczciwi są i sprawiedliwi
rzetelni, naszych sądów są ostoją?
Pracowici, a nie leniwi?

Wyrokują, czytając akta i on WIE !
A nie - dowiadując się dopiero,
na wokandowej rozprawie,
od podsądnego, co i jak, czyli zero;

no bo jak taki zestresowany
głosem sędziego jeszcze,
aby "GŁOŚNIEJ" , tym niemal wyciszany,
głos mu się łamie i ma dreszcze...

Przez to chaotycznie to opowie,
w aktach na spoko wszystko zapisane,
a tu głos mu się łamie i nic jakby nie wie,
czy tak sędzia wyrokuje i prawo złamane?

GŁOŚNIEJ, PROSZĘ! Stres, źle z nim...
mowa drętwa, nerwy myśli i język płaczą,
Sędzia nic nie czytał? 50 teczek przed nim...
Na nic...Obawy się po głowie kołaczą....

-"No Wysoki Sądzie... Było tak...
"- ALE ZWIĘŹLE PROSZĘ!...
I znów, wszystko na wspak...
Od końca? Od początku..?Się wynoszę...

Głowa pęka, ciśnienie rośnie, tak...
Czarna chmura w głowie,
a tam leży sobie te 50 akt,
których sędzia nie czytał, już to wie...

A to już przecież apelacja,
aby dla mnie jakaś racja,
teraz to już chyba do ministra,
aby było sprawiedliwie, a nie ta aberracja...

Panie ministrze, trzeźwy jestem i trzeźwo myślę,
mam wrażenie, że nie wszyscy, to fakt...
Dowody Panu wszystkie wyślę,
na to, że sędzia nie czytał moich akt.

ton

Niedaleko

Postów: 13878

Data: 23.07.2017; 10:00

/Po korekcie.../


Minister od zmarnowanych akt...?

A ślepcy idą za nimi,
prowadzeni jakby na rzeź,
POlityczną, i z kim?
Ty ślepy, a weź...!
Czyż z tymi, co niepotrzebnie się boją?
Gdyż uczciwi są i sprawiedliwi
rzetelni, naszych sądów są ostoją?
Pracowici, a nie leniwi?

Wyrokują, czytając akta i on WIE !
A nie - dowiadując się dopiero,
na wokandowej rozprawie,
od podsądnego, co i jak, czyli zero;
no bo jak taki zestresowany
głosem sędziego jeszcze,
aby "GŁOŚNIEJ" , tym niemal wyciszany,
głos mu się łamie i ma dreszcze...

Przez to chaotycznie to opowie,
w aktach na spoko wszystko zapisane,
a tu głos mu się łamie i nic jakby nie wie,
czy tak sędzia wyrokuje i prawo złamane?
GŁOŚNIEJ, PROSZĘ! Stres, źle z nim...
mowa drętwa, nerwy myśli, język plączą,
Sędzia nic nie czytał? 50 teczek przed nim...

Na nic...Obawy się po głowie kołaczą....
-"No Wysoki Sądzie... Było tak...
"- ALE ZWIĘŹLE PROSZĘ!...
I znów, wszystko na wspak...
Od końca? Od początku..?Się wynoszę...
Głowa pęka, ciśnienie rośnie, tak...
Czarna chmura w głowie,
a tam leży sobie te 50 akt,
których sędzia nie czytał, już to wie...

A to już przecież apelacja,
aby dla mnie jakaś racja,
teraz to już chyba do ministra,
aby było sprawiedliwie, a nie ta aberracja...
Panie ministrze, trzeźwy jestem i trzeźwo myślę,
mam wrażenie, że nie wszyscy, to fakt...
Dowody Panu wszystkie wyślę,
na to, że sędzia nie czytał moich akt.

ton

Niedaleko

Postów: 13878

Data: 23.07.2017; 10:04

...I z autopsji... Miałem tak.

ton

Niedaleko

Postów: 13878

Data: 23.07.2017; 10:10

/Jak będzie tu kiedyś EDYCJA, to te zbędne, powtarzane usunę... Ale na błędy nie mogę sobie pozwolić, bo co by sobie o mnie polonistka z jedynki pomyślała?... Jedynkę by mi dała./

/Po korekcie... I z autopsji.../


Minister od zmarnowanych akt...?

A ślepcy idą za nimi,
prowadzeni jakby na rzeź,
POlityczną, i z kim?
Ty ślepy, a weź...!
Czyż z tymi, co niepotrzebnie się boją?
Gdyż uczciwi są i sprawiedliwi
rzetelni, naszych sądów są ostoją?
Pracowici, a nie leniwi?

Wyrokują, czytając akta i on WIE !
A nie - dowiadując się dopiero,
na wokandowej rozprawie,
od podsądnego, co i jak, czyli zero;
no bo jak taki zestresowany
głosem sędziego jeszcze,
aby "GŁOŚNIEJ" , tym niemal wyciszany,
głos mu się łamie i ma dreszcze...

Przez to chaotycznie to opowie,
w aktach na spoko wszystko zapisane,
a tu głos mu się łamie i nic jakby nie wie,
czy tak sędzia wyrokuje i prawo złamane?
GŁOŚNIEJ, PROSZĘ! Stres, źle z nim...
mowa drętwa, nerwy myśli, język plączą,
Sędzia nic nie czytał? 50 teczek przed nim...
Na nic...Obawy się po głowie kołaczą....

-"No Wysoki Sądzie... Było tak...
"- ALE ZWIĘŹLE PROSZĘ!...
I znów, wszystko na wspak...
Od końca? Od początku..?Się wynoszę...
Głowa pęka, ciśnienie rośnie, tak...
Czarna chmura w głowie,
a tam leży sobie te 50 akt,
których sędzia nie czytał, już to wie...

A to już przecież apelacja,
aby dla mnie jakaś racja,
teraz to już chyba do ministra,
aby było sprawiedliwie, a nie ta aberracja...
Panie ministrze, trzeźwy jestem i trzeźwo myślę,
mam wrażenie, że nie wszyscy, to fakt...
Dowody Panu wszystkie wyślę,
na to, że sędzia nie czytał moich akt.

ton

Niedaleko

Postów: 13878

Data: 23.07.2017; 11:17

I jeszcze jedna sprawa, gdy chodzi o sady, prócz tego zbijania z pantałyku podsądnego lub świadka, tym "GŁOŚNIEJ proszę!", sędziego nieraz /no, Wysokiego Sądu/, jak by to o mikrofon nie można było zadbać:

tj. PYTANIE O WYKSZTAŁCENIE.

Po co na co sadowi taka informacja, a jeśli już to WYŁĄCZNIE do wiadomości "wysokiego sądu", a nie pytać o to w obecności świadków, oskarżonego, powoda, czy adwokatów?

Wiedza Wysokiego Sądu na ten temat może mieć psychologiczny wpływ na rozpatrzenie sprawy i zawyrokowanie, tak, tak!!

Jesteśmy tylko ludźmi i ja np., jako sędzia mogę mieć w sobie skrywaną pogardę wobec przedstawiciela elyty /czytaj elity, z wykształceniem powiedzmy prawnika - stojącego naprzeciw rolnika, niczego mu nie ujmując, a zwłaszcza jego hektarów, a nawet arów, które i tak sprzedał za furę, ale tę na ropę i teraz nas truje spalinami.

Albo, matematyka, dajmy na to, miałbym przed sobą, przez którego o niemało prawnikiem nie zostałem, bo na maturze źle wpisałem trójkąt w koło, o wyliczeniu już nie mówiąc, dobrze, że były jeszcze inne zadania na kwadraty, jak np. ośle do kwadratu.
I na odwrót - polonistę, bo nauczenie się wiersza było dla mnie jak wypicie litra octu.

Krótko, jak zawsze, mówiąc - nie powinno się pytać w OBECNOŚCI J.W. O WYKSZTAŁCENIE kogokolwiek z obecnych na sali, a wyłącznie do wiadomości W, S., aczkolwiek ze względów opisanych powyżej także nie wiem po co, chyba dla czyjejś szkody, a niesłusznej wygranej strony z ulubionym przez W.S. wykształceniem.

Także o wykonywany zawód przy wszystkich nie powinno się pytać, to powinny być dane intymne podsądnych, a nie mogące rzutować na wyrokowanie sadu!!
Jak ja, starszy oborowy, ton, mogę się czuć i jakie szanse widzieć w obecności chwalącego się dajmy na to prawnika lub ewentualnie eksperta od kotłów?

Żadnego wypytywania o wykształcenie i wykonywany zawód /zajęcie/ czy innych, a najlepiej wcale.

To należy zmienić lub - dać W. S. na kartce, z zaznaczeniem, że ale po rozprawie; będziemy mieć wówczas odrobinę pewności więcej, że to wszystko nie będzie mieć wpływu na rozpatrzenie naszej sprawy, czyli bezstronne, bez uprzedzeń czy niesłusznego podziwu i uznania wyrokowanie.

W sadzie mam występować JA ze swoja SPRAWĄ i tyle, albowiem SPRAWA jest najważniejsza, a nie moje wykształcenie czy wykonywane zajęcie, zwłaszcza pytane wobec postronnych, czego mam prawo sobie nie życzyć i to trzeba uszanować, tym bardziej, iż to może mieć wpływ na zawyrokowanie, Panie Ministrze od zmarnowanych nieraz akt.



ton

Niedaleko

Postów: 13878

Data: 23.07.2017; 11:47

Tak może być...w sądzie. Po co ta wiedza o wykształcenie W. Sądowi?

Wykształcenie proszę!!

Stoją naprzeciw siebie w sądzie
kucharka Jadzia i doktor Zegarek
Pan Sędzia struł się obiadem i o głodzie
przez to nie lubi kucharek...

Wyrok raczej z góry przesądzony
i tak się też stało,
kucharka i doktor został osądzony,
świadek dostał zawału o niemało:
:
kara dla kucharki Jadzi za dobry obiadek,
to jeszcze nie wszystko, skądże ależ!!
- z uniewinnienia cieszył się pan Zegarek
za potłuczony na głowie kucharki talerz.














yellow

Psary

Postów: 157

Data: 24.07.2017; 12:11

Bazinga

ton

Niedaleko

Postów: 13878

Data: 25.07.2017; 09:54

/Moje wątpliwości do art. 13 Konstytucji, stanowiącą, iż "Sądy i trybunały są władzą odrębną i niezależną od innych władz".../

Władza kontra demokratyczna władza...

O, Święta Konstytucjo!
Ty nasza wyrocznio,
każdy dziś to wie,
Ty nami kierujesz i nas chronisz,
tylko czemu my dziś w rowie?...

O, Ty nasza Zbawicielko,
od bezprawia rządzących,
wszelkiej ich niegodziwości,
lecz czy tylko ich, słyszę to w audycji -
że także totalnej opozycji?

Czy wobec tego, na pewno Ty aby
wszystko masz dobrze zapisane,
byś najmniejszych wątpliwosci nie kryła?
Z wizją przyszłości nieodgadniętej,
jakbyś księgą wyrocznią jaką była?

Czy te "władze odrębne",
co je tam wymieniasz,
nie wchodzą sobie aby w paradę
i z zasadami demokracji, kolidują?
O czymże powszechne wybory decydują?


Jedna władza kontra innej władzy?
Czyż to nie anarchii cecha?
Wszędzie mamy tylko ludzi,
grzeszków różnych winnych,
sympatią lub antypatią do innych...

Tymczasem większość inaczej obrała
demokracji to cecha,
a tu masz - To Ty, o, Święta, decydujesz!
Tyś naszą Konstytucją, Tyś naszą wyrocznią!
I co teraz ta jedna władza i ci wyborcy poczną?

Obiecywano im, a teraz zrobiono w konia?
I słowa, obietnic, nie dotrzymano?
Bowiem tak chciała grupka, co Cię układała,
o, Święta nasza Wyrocznio, jak do tej pory -
coś sobie ustaliła, żeś ponad wszystko,
ponad powszechne wybory !! /?/

Władza "odrębna" i "niezależna"
kontra ta, z powszechnego wyboru?...
Czyż nie możesz stać się, o Niezmienna nam -
zarzewiem konfliktu, a nawet wojny domowej?
B nie ma przecież nic stałego, prócz stałych zmian.!

Ty nam na straży niezmienności stoisz,
o, Święta nasza Konstytucjo!
Czyż będziemy mogli wyrwać się kiedy
z Twojego kokonu niezmienności
i poszybować w końcu ku normalności?

Czyż nadal więźniami Twymi być mamy,
gdyż totalni głupcy nie chcą zmian,
ku sprawiedliwości i normalności onej,
skutkiem czego cierpienia jest wiele,
niegodziwości udowodnionej...?

O, Święta i Niezmienna Ty, Konstytucjo...
Nie miej mi za złe me wątpliwości,
lecz pech mój jest taki, że czytać
i rozumować mnie w tym kraju nauczono,
dlatego wolno mi chyba o to Cię pytać?


ton

Niedaleko

Postów: 13878

Data: 25.07.2017; 09:56

I oczywiście - Bazinga!

Bowiem do Bazy to idzie, do Bazy Pola Morfogenetycznego kraju...

Kuropatwa!!




yellow

Psary

Postów: 157

Data: 26.07.2017; 14:08

ديبيلوس بوسبوليتا

ton

Niedaleko

Postów: 13878

Data: 27.07.2017; 08:27

Tak, masz rację, yellow, to wypływa z zasady trójpodziału władzy.

Ale to także Konstytucja sprytnie sobie tę zasadę zawarowała, aby - jeśli by zdarzyło się tak jak ostatnio, że zwycięży niemiła jej opcja, to ma ta konstytucja szansę na jej kontrowanie, aż do skutku, czyli upadku rządu.../?/.

Moje wątpliwości, jako starszego oborowego istnieją wobec tego nadal, a utwierdza mnie w nich jeszcze mój oborowy osioł, który to zasugerował, iż to wielce niepraktyczne dla zdrowia państwa, taki trójpodział władzy, w tak rozmijających się terminach kadencyjności, a jedynie być może korzystny dla kolejnej bogini - Demokracji, która często na zdrowiu wszakże podupada, jak to wiemy z historii, jak to było np. w 1933r. w Niemczech, gdzie sobie Hitlera też demokratycznie obrano...

Potrzebne jest nowe spojrzenie na tę zasadę trójpodziału władzy i twardą, sztywną zasadę niezmienności konstytucji, miast elastyczności, tak aby życie i funkcjonowanie państwa i jego obywateli na tym nie ucierpiało.



ton

Niedaleko

Postów: 13878

Data: 27.07.2017; 09:01

Po co na co coś tam coś tam, do kontrowania, pardon - do kontrolowania rządu, jeśli Naród tak sobie wybrał jak chciał, na konkretny okres?

Bo spodobał mu się czyjś program postępu i rozwoju kraju.

Będzie źle, to następnym razem się im podziękuje i wybierze kogo innego.

Po co nam jakiś czynniki destrukcji państwa i konfliktowania narodu, jak to ma miejsce obecnie, co zagraża istotnym reformom poprawiającym jego działanie i byt narodu, m.in. przez repolonizację utraconych jego zasobów, przez wyprzedanie pokaźnego majątku tego naszego państwa, a stanowiącego dorobek wielu minionych pokoleń, acz obmierzłym dziś w Polsce wielu siłom politycznym, z czego ten wysiłek kolejny obecnych pokoleń, niepotrzebny, gdyby obyło się bez fanatycznej mdłości... pardon - złości prawicy wobec nich. A tak - wysiłek za wysiłkiem, dorobek za dorobkiem i ciągle tłumaczenie, ze jesteśmy na dorobku i na zakręcie...

Odnoszę wrażenie, ze PiS się tym marnotrawstwem swoich m.in. POprzedników zawstydził i zamierza to naprawić, tak aby znów Polska była Polską, a nie kolejną kolonią, czy czyimś wasalem, czego i tak nie unikają... Bo to już u nas taka tradycja: jak nie jednemu podlegać, to drugiemu. Ale przynajmniej będziemy mieć SWOJEGO więcej.
Czy nam/im/ jednak POKOJU na to starczy?
Przy takich fobiach i nienawiści do tych, co by nam mogli ulżyć /gazem np./?
Obecny kierunek zapatrzenia się, jak się wydaje, wychodzi nam pomału bokiem, z powodu szantażowania nas Euro i izolacją, jak na zamówienie, albo której chcieliśmy, tylko ze nie z tej strony, bo Zycie jakby zakpiło z ich historycznych niesprawiedliwych uprzedzeń i fobii.
Dostaniemy za to od tegoż Życia po tyłku.

Czy to Konstytucja przewidziała taki rozwój/ Nie? To po co nam ona, taka nieprzewidująca?
Dla fanatyków znowu?
Aby stać w miejscu, a nawet cofać się?

CZAS NA ZMIANY.

No bo tak:

Trzy nogi podpierają stół,
a jedna i druga - jakby na pół -
wykrzywiają się nieładnie,
Co ze stołem się stanie?






ton

Niedaleko

Postów: 13878

Data: 27.07.2017; 09:56

/YES, YES, YES!!!.../

No bo tak:
trójpodział władzy przysparza nam problemów.../

Najlepszy stół bez nóg.

Trzy nogi podpierają stół,
a jedna i druga - jakby na pół -
wykrzywiają się nieładnie,
Co ze stołem się stanie?

Tak przechylony stół wywraca się na POKÓJ,
czyniąc wiele hałasu i zakłócając spokój;
co go zdoła podeprzeć, by POKÓJ ocalał,
a kraju konflikt jaki groźny nie skalał?

Czy tą nogą niezależny prezydent,
wylosowany, taki dla nas losu prezent?
Albo może stół do góry nogami?
Lub - stół z powyłamywanymi nogami?...

A na nim - rewolwer rozrewolwerowany?
Dla postrachu, by każdy był pohamowany?
Gdyż obecnie, to każdy niczym pistolet -
wycelowany w drugiego, a na twarzy fiolet...

Zatem jak ma być, by POKÓJ był nienaruszony?
A każdy polityk, poseł, spokojny i niewzruszony?
I nie poszturchiwali się, ani nie było wrzawy
na ulicach miast i stolicy Warszawy...?

Myślę, że jeśli te trzy nogi tak niestabilne wielce,
że niemal w kraju bijatyka na noże i widelce
by ten stół, może to wtedy coś zmieni -
zastąpić blatem, położonym na ziemi...

I na tym blacie niech się opiera państwo,
zniknie wtedy wszelka nienawiść i draństwo,
bowiem nie będą nogi trzy pospołu -
przeciwstawne sobie, a my spoko wokół stołu.


ton

Niedaleko

Postów: 13878

Data: 27.07.2017; 11:50

Na podsumowanie zatem, aby państwo dobrze i bez kłótni oraz przepychanek funkcjonowało - powtórzmy ten znany zwrot, łatwy politykom i posłom do przytoczenia:

"Na stole z powyłamywanymi nogami
niechaj leży rewolwer rozrewolwerowany"



Ku zgodzie i opamiętaniu, wszak to nie Ameryka/USA, żeby miał być nabity.
Jak my - po wyborach.
I na trzech nogach, trójwładzy, na chwiejnych nogach, niczym ten szef Unii, jakiś tam Ungle.

Tu jest Polska!

I zamiast nóg - wystarczy nam blat od stołu!











ton

Niedaleko

Postów: 13878

Data: 27.07.2017; 11:58

Jeszcze raz - powtórzmy to hasło na głos - trzy razy.
Nie wolno się pomylić, kto się pomyli - nie idzie do wyborów!


Na stole z powyłamywanymi nogami
leży rewolwer rozrewolwerowny.

/GŁOŚNIEJ!! Jak w sądzie!/


NA STOLE Z POWYŁAMYWANYMI NOGAMI
LEŻY REWOLWER ROZREWOLWEROWANY...


/WYRAŹNIEJ, PROSZĘ!! jak w sądzie./


N A S T O L E Z P O W Y Ł A M Y W A N Y M I
N O G A M I
L E Ż Y R E WO L W E R R O Z R E W O L W E R O W A N Y.


OK.

Wojny domowej u nas nie będzie.






ton

Niedaleko

Postów: 13878

Data: 27.07.2017; 13:20



- Okey, okey, Pani Basiu, proszę zaprotokołować, że na blacie leży szlojder.




Nowi klubowicze

Jaw

Pszczyna
w klubie od: 2017.10.20

modnestol

Katowice
w klubie od: 2017.10.18

M-N

KOBIÓR
w klubie od: 2017.10.17

pszczynski_cebulak

Stenclówka
w klubie od: 2017.10.16

mechanik00

Rudziczka
w klubie od: 2017.10.15

abra17

Pszczyna
w klubie od: 2017.10.13

Jabolek25

Wola
w klubie od: 2017.10.13

Tomigem

Jankowice
w klubie od: 2017.10.13

Najaktywniejsi - forum

ton

Niedaleko
postów: 13878

pless1

Pszczyna
postów: 9303

leo68

Pszczyna
postów: 7551

Investor

Blisko,coraz bliżej!
postów: 6747

jasmin7

Pszczyna
postów: 5442

cirka

Pszczyna
postów: 4425

POnuryZniwiarz

Shangri-La
postów: 2871

Najaktywniejsi - komentarze

Lanser

Pszczyna
komentarzy: 1957

Yankee

Pszczyna
komentarzy: 1701

cirka

Pszczyna
komentarzy: 1329

djhooligan

Pszczyna
komentarzy: 1019

mnb

Pszczyna
komentarzy: 848

andy633

Poręba
komentarzy: 708

Buziak

sps
komentarzy: 700