Forum

Temat: Także tu prawo stwarza śmiert. zagrożenia na drogach...

ton

Niedaleko

Postów: 15031

Data: 25.06.2017; 13:37

I to w dwu aż wypadkach, nomen omen, bowiem wypadki się zdarzają w obydwu przypadkach wskutek tegoż niespójnego czy raczej niemądrego, żeby nie powiedzieć dosadnie, prawa.

1. Teren zabudowany, wąska, acz ruchliwa ulica, z boku parkują samochody, na domiar dziury na drodze, które omijać trzeba, kierowcy - kozaki przypierniczają, chodnik na tej drodze słabo uczęszczany, nie zapchany, a tu, na tej ruchliwej i ciasnej drodze - rowerzystom każe się jechać.

Ile to już tragicznych zdarzeń było z tego powodu? Że rowerzyści mają jeździć wyłącznie po pasie ruchu? Pod groźbą zarobienia /ale KTO ZAROBI?!/ mandatu! Zdarza się, że do celu nie dojeżdża.

Czy to też jakiś element wojny hybrydowej? W której mają ginąć Polacy, na skutek bezmyślnego prawa?

Domalowanie na znaku chodnika żółwika na rysunku roweru i git, wiadomo o co chodzi - nie wystarczy?

2. ... /Czytaj poniżej/.




ton

Niedaleko

Postów: 15031

Data: 25.06.2017; 14:22

Na co jeszcze czeka "DOBRA ZMIANA"?

Za aspołeczny za PO trybunał konstytucyjny się umieli wziąć /jego zgoda na podwyższenie nam wieku emerytalnego, pomimo praw nabytych, wyrażonych m.in. w długim nieraz stażu pracy i wynikających z tego faktu przywilejów i uprawnień/ -
a tak istotnego bubla w kodeksie drogowym nie zauważają? Ok, jak zauważą, to i zmienią.

2. Inna sytuacja, inny głupi, niespójny, a wręcz groźny przepis, też drogowy, bo na drogach Polaków ginie tysiące rokrocznie.
Z jakiego to m.in. powodu?

A z takiego, że:

1. Jeden przepis Kodeksu Drogowego każe kierowcom jechać płynnie, czyli "z prędkością nie utrudniającą jazdy innym kierowcom", w przeciwnym razie możemy być ukarani mandatem.

2. Inny natomiast informuje nas, konkretnie - kiedy to mamy jechać z tą minimalną prędkością, no od znaku C-14.
I to jest nakaz, a nie dowolność, jak w przypadku znaku ograniczenia prędkości, że możemy jechać DO TEJ PRĘDKOŚCI, a nie więcej, nie szybciej.

Niestety, o ile w drugim przypadku wszystko jest jasne, no nie możemy jechać WOLNIEJ, niż wymieniona na niebieskim znaku C 14 prędkość, to w pierwszym wielu kierowców, być może pod wpływem nie tylko własnej głupoty, ale co smutne - nadgorliwości niektórych policjantów drogówki - źle rozumieją znak ograniczenia prędkości, myląc go z wymienionym znakiem nakazu C-14 i trąbią za tymi, co np. jadą wolniej, niż dopuszczone 50km.h, powiedzmy lub 70 itd.

Stwarza to na drogach niepotrzebne konflikty i sytuacje stresowe, a nawet wypadki, gdy ostrożny kierowca, widząc dziurawą jezdnię, ba nawet wie ile na niej było już uszkodzeń kół, zawieszeń, jeszcze gorzej gdy tego nie wie /mógłbym z nazwy wymienić konkretne ulice i zdarzenia/, widzi co kawałek przejścia dla pieszych, a nawet czerwone przejazdy dla rowerzystów - gdy taki kierowca ponaglany, płoszony jest przez jakiegoś narwańca, pirata drogowego, czy będącego pod wpływem lub śpieszącego się do rodzącej kobiety, stojącego policjanta/ów/etc. - nie bacząc na swoja dotychczasową ostrożność - ulega temu pospiechowi i dorównuje im w granicznej prędkości, zwłaszcza tuz przed przejściami dla pieszych.
To z tego powodu, tego ponaglania tzw. "maruderów "blokujących" rzekomo drogi, jak również źle, nieżyciowo, stosujących prawo policjantów - dochodzi potem do śmiertelnych wypadków, nierzadko nawet na przejściach dla pieszych.
Zatem ten przepis kodeksu drogowego nakazującego jechać z prędkością "nie utrudniającą jazdy inny kierowcom" - należy czym prędzej z kodeksu usunąć, jako niespójny z innym przepisem, np. nakazującym "jechać z prędkością dostosowaną do panujących warunków na drodze", które niewątpliwie każdy kierowca ma prawo po swojemu interpretować i widzieć, w tym własne samopoczucie i stan zdrowia, jak np. nagłe zachorowanie, radzi się wtedy zwolnić, to oczywiste, jak nieoczywistym jest trąbienie na niego.



ton

Niedaleko

Postów: 15031

Data: 25.06.2017; 14:37

Z własnego doświadczenia wiem ileż to razy palnąłbym w czerep narwańca za kierownicą za to, że ponagla mnie trąbieniem, gdyż jadę nieco wolniej niż dopuszczone 50, ponieważ ja uwzględniam liczne przejścia dla pieszych, co istotne, - przed którymi bywa - że nie widać stojących/oczekujących lub już nawet wkraczających na jezdnię, z powodu zasłaniających ich samochodów stojących na poboczu drogi.

Nie dalej jak wczoraj:

- jadę sobie bardzo ruchliwą ulicą, uwzględniając te wszystkie warunki panujące na drodze, m.n. liczne przejścia dla pieszych co kawałek, a tu kierowca trąba trąbi za mną, więc go pytam na światłach: o co chodzi, a on mi - "panie, tu obowiązuje 50, a nie 40...
Hm, to te czerwone światła też mógł minąć z tą 50-ką...

Taki to popłoch i rozzuchwalenie dla piratów czynią złe przepisy oraz nadgorliwi policjanci.
Dlatego ludzie na drogach giną i będą ginąc, jak tego nie zmienią.

ton

Niedaleko

Postów: 15031

Data: 25.06.2017; 14:53

Ta zalecana pod każdym względem płynność jazdy nie zawsze przynosi dobre skutki.

Pamiętamy jak to zimową porą stuknęło się na autostradzie, a więc niby bezpiecznej drodze - aż 40 aut, innym razem 60, jeszcze innym 30 itd.

A czemu się stuknęło?

Oki - nie zachowali bezpiecznego, tj,. dostosowanego do prędkości jazdy oraz możliwości hamulców dystansu jeden od drugiego.
Ale też i z innego powodu: dużej prędkości bez marudzenia, bez "blokowania/utrudniania" jazdy innym kierowcom /bez wyobraźni lub piratom, dodajmy/, czyli na skutek owej zaleconej przepisami "płynności jazdy", he he he, co zaskutkowało tym, że jak na drodze pojawiło się nagłe niebezpieczeństwo, którego jeden z drugim "płynny" kierowca nie uwzględnił, z różnych powodów, na pewno i tego, ażeby nie stać się karanym maruderem "utrudniającym/blokującym innym kierowcom /czytaj: niekiedy piratom/ jazdę" -
to żaden z nich, tych "nie maruderów płynnych" - nie był już w stanie w porę wyhamować, bo co by to był za wstyd, prawda, jak by tak jechał przedtem nieco wolniej, uwzględniając panujące warunki na drodze, ale widać wszyscy za bardzo przejęli się narwańcami- kozakami, oraz policjantami też nadgorliwymi, z powodu złego przepisu!!


ton

Niedaleko

Postów: 15031

Data: 25.06.2017; 15:04

I tak jest za każdym razem.

Jadąc DK1 też widzę nieraz jak jestem obserwowany przez drogówkę, bo zamiast według nich chyba jechać mam z prędkością wymieniona na znaku OGRANICZENIA prędkości - to ja jadę sobie o te dziesięć, a czasem i więcej km./h wolniej, jak widzę np. znak ostrzegający mnie przed dziką zwierzyną lub są liczne dziury na jezdni, zwłaszcza przy prawej skrajni, bo jej według kodeksu mam się trzymać...Ewentualnie mijają mnie motocykliści, są zakręty, łuki it5d.

To po co by w RTV policjanci ostrzegali nas, by w wielu przypadkach "zdjąć nogę z gazu"?
Ale nie - u nas musi być zawsze na odwrót, i jak tak radzą - to my mamy "nie blokować, nie utrudniać narwańcom i piratom itd. jazdy. Bo policja musi zarobić? Limit mandatów wykorzystać?
Jakim kosztem?
Jakiś kolejny element wojny hybrydowej na Polakach?


ton

Niedaleko

Postów: 15031

Data: 25.06.2017; 15:23

I na koniec przypomnę tym wszystkim nadgorliwcom, że jest też przepis w kodeksie drogowym zakazujący poruszania się po drodze/autostradzie nawet!/ z prędkością poniżej 40km.h.

A zatem mamy tak:

1. Przepis - znak C14 o minimalnej prędkości jazdy, jaka od tego znaku obowiązuje, potem...

2. Przepis o zachowaniu minimalnej prędkości, z jaka pojazdy mogą się po drodze poruszać /40km/h/.

3. Przepis o zakazujący "utrudniania jazdy innym kierowcom /jakim i co to w ogóle oznacza to utrudnianie, do czego się to odnosi? Do adwokatów, aby mieli szerokie pole do obrony?...Hi hi hi hi.../

4. Przepis nakazujący kierowcy /według swej wiedzy i mniemania, oczywiście/ - "dostosowanie prędkości do panujących warunków na drodze" /szeroko pojęte i niesprecyzowane są te warunki, dlatego wg mniemania kierowcy lub nabytego doświadczenia, może być/.



Niespójność myślenia, a co za tym idzie - przepisów prawa - była i jest naszą narodowa cechą.

Co nie mniej ni więcej wyraża się obecnie na niwie politycznej, w starciu m.in. z sądami, trybunałem konstytucyjnym, bowiem "NOWA Z ZMIANA" dostrzegła jakby te niektóre przynajmniej dotychczas - nomen omen "utrudnienia na drodze Polaków ku normalności wreszcie.

Oby i w tej poruszonej tu dziedzinie także owa zmiana nadeszła.
Inaczej - ta trwajaca u nas wojna hybrydowa nas wykończy.

Kto na ją tu podkłada? Wywołuje? Obcy element jakiś? Czy my sami?
Taka ukryta wojna domowa, jakby?
A to świnie /te moje, w oborze./

ton

Niedaleko

Postów: 15031

Data: 25.06.2017; 15:38

No i na koniec EUREKA! - jeśli się KOMUŚ wydaje, że jedziesz za wolno, 'utrudniasz innym jazdę" to po kie licho jest pas ruchu służący do wyprzedzania?

A gdy go nie ma, na zwykłej drodze np. - to też niech nas wyprzedzi /jak się ciągle linie skończą, a jeśli się nie kończą, to trudno - każdego szkoda, a najbardziej - to nie tylko tę zabitą sarnę, dzika, ale człowieka również, jak jeszcze przyzwoity był i nikogo nie popędzał, a i tak dojechał, a dzięki niemu wszyscy zdrowi też przy nim są, no, może tylko trochę nerwy skołatane, ale co tam nerwy, jak nogi całe.

ton

Niedaleko

Postów: 15031

Data: 25.06.2017; 15:59

Być może też, i to dopiszę, bo tak jest również na pewno - ów przepis nakazujący jechać z taką prędkością, aby innym nie utrudniać jazdy" - odnosi się np. do pijanych, a więc wężykiem jadących kierowców? No ale dobrze, a jeśli oni i tak jadą tak samo szybko jak inni?

Albo - do tych, takich, którym z auta wystaje coś poza obrys samochodu, co grozi zahaczeniem?...
I też ok., jeśli jadą mimo wszystko z tą samą prędkością co inni kierowcy?.
Zatem nie, chyba nie o takich przepisowi chodzi, bo oni i tak jadą równie szybko jak wszyscy.

Najgorsi więc są ci uważający na siebie i innych, ostrożni tzw. maruderzy, co jadą jak przepis nakazuje, czyli z uwzględnieniem panujących warunków na drodze, czyli w aucie też. No, ale wówczas nie będzie już tych kilometrowych kraks i setek stłuczek, ofiar, na czym widocznie komuś bardzo, ale to bardzo zależy, jeśli faktycznie jest uczestnikiem tej gry w błękitnego wieloryba lub po prostu innego rodzaju wojny hybrydowej w Polsce i daje mu się.

Ha ha ha ha ha...

Beeeeeee, beeeeee.


ton

Niedaleko

Postów: 15031

Data: 25.06.2017; 16:05

A może po prostu chcą oni zlikwidować pasy do wyprzedzania?

Jak oszczędzać, to oszczędzać na całego.


Też się czasem dziwę: po co te dwie linie ciągłe, jak by nie wystarczyła jedna.

Ile to farby zaoszczędzonej i pieniędzy na 500plus i dalsze reformy?
Ale muszą być dwie, nie ma co; jak by kto nie zauważył tej pierwszej, to zawsze jest szansa, ze te drugą przuważy.

/Tylko niektóre odcinki mogłyby mieć dwie, gdy w grę wchodzi wyprzedzanie i wtedy przerywana i ciągła miałaby sens./

ton

Niedaleko

Postów: 15031

Data: 25.06.2017; 16:16

Ale też ciekawym jest - jak oni, ci kierowcy co uważają, że znak ograniczenia jest znakiem minimalnej prędkości - pozdawali te egzaminy i zdobyli prawko?

Czyżby kamerki nie działały?

Jak ich uczą, że mylą znak ograniczenia ze znakiem C14?

I co to za testy egzaminacyjne, że tak to w praktyce potem wychodzi?
To trąbienie najlepiej świadczy o tym, że coś jest nie halo i jest tu pole do popisu dla śledczych.


ton

Niedaleko

Postów: 15031

Data: 25.06.2017; 16:29

Podobnie się nasłucham trąbienia, że aż mi w uchu nieraz dzwoni, albo napatrzę się na rysowane kółka na czole mijanego mnie kierowcy, że aż oczopląsu dostaję, gdy zbliżam się do świateł z zapaloną zieloną strzałką pod czerwonym i... zatrzymuje się!
Dla wielu kierowców trąbitów /albo trąbów raczej/ to również musi być niesłychane to zatrzymanie się, bo według nich na pewno blokuję drogę i utrudniam im jazdę, he he he.

A przepis wyraźnie informuje jak należy się zachować: można jechać, ale - po uprzednim zatrzymaniu się i sprawdzeniu czy można. Czyli krótkie STOP i jedziemy zgodnie z zieloną strzałką.
Tu znowu ten sam wytyk do szkół jazdy i egzaminatorów: jak wy tego uczycie, że mało kto o tym pamięta, albo nawet wie?!

Wykołowaliście ich? Że te kola sobie chętnie na czole rysują? Że co? Że barany?
Ale kto tu jest lisem, w takim razie? Liskiem chytruskiem?







ton

Niedaleko

Postów: 15031

Data: 25.06.2017; 16:34

Pless.pl - nie podsuwajcie mi tu tych Czechowic podczas wylogowywania się, bo nie mam zamiary "wykańczać" jeszcze jednego forum... :)
Tam wiele pisze ten 918, fajnie pisze, to niech pisze, ale on jest po drugiej stronie barykady...
A ja się nie chcę z nikim kłócić, tylko poprawiać/naprawiać Polskę.

Sam na sam robię to najlepiej.

ton

Niedaleko

Postów: 15031

Data: 25.06.2017; 16:37

I np. teraz mam:
"zaloguj", a jestem już zalogowany...
Przedtem mi te Czecho wskakiwały.
Pozdrawiam Ich. I tego 918.

ton

Niedaleko

Postów: 15031

Data: 25.06.2017; 16:51

W każdym razie dziękuję za to przekierowanie i podsunięcie mi tego łakomego kąska.
Może kiedyś...

ton

Niedaleko

Postów: 15031

Data: 25.06.2017; 17:02

Jak to mówią; co dużo to niezdrowo.

Tu jestem na w sam raz.

ton

Niedaleko

Postów: 15031

Data: 02.07.2017; 11:46

Ale się rozpisaliście, jakby pisarze jacy, szkoda tylko że wszyscy-ście przybrali ten sam nick tona, hi hi hi...

To dodam jeszcze, w kwestii owej "płynnej jazdy" /mam nadzieję, że to nie chodzi o spożyte płyny.../, iż jak tak mamy w mieście co kawałek przejścia dla pieszych, to po diabła mam się rozpędzać do 50, by niemal zaraz hamować przed przejściami? Chyba tylko po to, aby zadowolić jakąś blondynkę na haju, której się spieszy do kawiarni i dlatego trąbi za mną, bym jechał te 50, bo ona tak chce?!! A miałem tak właśnie.
Durnowatych nie brakuje, za kierownicą także.

I takie to na zmianę, na krótkich odcinkach przyspieszanie - hamowanie, jest właśnie ową niepłynną, "utrudniającą jazdę innym kierowcom", jazdą;
- płynną jest poruszanie się z optymalną prędkością, bez tych nagłych zrywów do 50., po minięciu np. przejścia dla pieszych, a nast. a niemal zaraz potem hamowanie przed następnym, bo tak według tych nieuków znak ograniczenia im jakoby każe.../.

Płynnie, to znaczy mniej więcej równo, jednako, optymalnie, bezpiecznie, a nie po wariacku, po polskiemu, jak to u nas w zwyczaju, jak na haju I to jest podejrzane.









ton

Niedaleko

Postów: 15031

Data: 02.07.2017; 11:52

Czy to właśnie nie z tego powodu, tych nieuków, naćpanych za kierownicą lub nie wiadomo jak zdających egzamin - planowane jest rokroczne powtarzanie egzaminów jazdy?

Jak mi jeszcze raz zatrąbisz, trąbo jedna z drugą, to cię tak fujarą moją machnę w ten czupraty, że trąbę od razu połkniesz!


Nowi klubowicze

domijamijest88

Pszczyna
w klubie od: 2019.04.18

kajetan89

Ćwiklice
w klubie od: 2019.04.17

keloB

Pszczyna
w klubie od: 2019.04.16

8carolinee851tM1

Krajenka
w klubie od: 2019.04.15

3lydiae443tM5

Dobiegniew
w klubie od: 2019.04.15

nst

Pszczyna
w klubie od: 2019.04.13

Waginosceptyk

Pless
w klubie od: 2019.04.10

Lolek00

Pszczyna
w klubie od: 2019.04.09

Najaktywniejsi - forum

ton

Niedaleko
postów: 15031

pless1

Pszczyna
postów: 9938

leo68

Pszczyna
postów: 7555

Investor

Blisko,coraz bliżej!
postów: 6904

jasmin7

Pszczyna
postów: 5777

cirka

Pszczyna
postów: 4425

POnuryZniwiarz

Shangri-La
postów: 2871

Najaktywniejsi - komentarze

Yankee

Pszczyna
komentarzy: 2162

Lanser

Pszczyna
komentarzy: 2046

djhooligan

Pszczyna
komentarzy: 1499

cirka

Pszczyna
komentarzy: 1472

mnb

Pszczyna
komentarzy: 966

Gocha

pszczyna
komentarzy: 866

Buziak

sps
komentarzy: 722