Forum

Temat: To nie dieta przedluza nam życie...

ton

Niedaleko

Postów: 14855

Data: 05.09.2015; 20:38

Okazuje się, Proszę Państwa, że żadna tam dbałość o diety i zdrowy tryb życia nam go przedłuża, a -

mądrość/inteligencja, odziedziczona po przodkach.

Taką prawdę przekazują nam uczeni z brytyjskiego instytutu badawczego z London School of Economics and Political Science.

Z badań tych wynikło, że zdrowy styl życia ma wpływ na to jak długo się żyje tylko w 5 %.

Cała reszta na to jak długo żyjemy wynika z mądrości/inteligencji.

Wiemy, że tak naprawdę w parze to nie idzie, ta mądrość i inteligencja, lecz z interpretacji wyników badań możemy wysnuć wniosek, iż chodzi o jedno i drugie.

A wiemy, że mądry i inteligentny to taki ktoś, kogo prawdy głoszone przez niego się sprawdzają.
Prócz tego łatwo kojarzy - syntetyzuje i wyciąga słuszne, logiczne wnioski.
Reszta ludu matołkowatego rozmija się z rzeczywistością i dlatego nie są w grupie ani mądrych ani inteligentnych.

Co najwyżej zmuszeni są tezy pierwszego wykuć na pałę, bo zrozumieć je im jest trudno lub wcale.
Dlatego też złoszczą się oni potem i wyzywają takiego od najgorszych, zależnie od stopnia niezrozumienia tego co głosi lub komentuje TEN, KTÓRY JEST SKAZANY DŁUŻEJ ŻYĆ.

I tak dowiedzieliśmy się w jaki sposób Matka Natura broni dzieł powstałych dzięki swojej Przedwiecznej Mądrości:

- wynagradza dłuższym życiem, aby głupota nie zniszczyła tego Dzieła S-tworzenia.


A jak się to ma do naszego tematu w wątku o usunięciu śmieciowego jedzenia ze szkolnych sklepików?

W świetle powyższych badań naukowych okazuje się to być działaniem wątpliwym, acz niewątpliwie wypływającym ze szlachetnych, a nawet paradoksalnie - mądrych przesłanek życiowych, lecz niestety, nie do końca tak pewnych i prawdziwych, chociaż nawet te 5% dłuższego życia niejednemu się przyda, by coś naprawić w swoim życiu, byle nie zepsuć.

Za kilka lat okazać się może na odwrót, a zależeć to będzie od tego, kto - z badających uczonych - jakie geny po swych przodkach odziedziczył: inteligentnych czy głupich...

Na razie mamy się dietami nie przejmować, a raczej mądrze/inteligentnie myśleć, co ma nam przynieść lepsze efekty zdrowotne, a przy tym dłuższe życie, oby mądre na starość, a nie głupie.

Tak widocznie Natura chce?

-----------------------------

I mam dobrą radę dla tych co by się zanadto mogli swoja głupotą i krótkim przez to życiem przejąć:

- przynajmniej słuchajcie mądrych i inteligentnych.

Przy tym to ważne, ażeby inteligenty był zarazem mądry, bo inaczej inteligentnie, acz głupio nas załatwi, jak wielu geniuszy śmierci i tragedii ludzkich.
Mądry krzywdy innym nie wyrządzi, a jeśli już się zdarzy, to stara się ją jak najszybciej naprawić oraz zadośćuczynić.
Taka jest różnica.

PS: Może przynajmniej moje osły to przeczytają, jak wszystkich to znudzi; pożyją nieco dłużej.



ton

Niedaleko

Postów: 14855

Data: 11.09.2015; 11:57

Czyli niepotrzebnie wzięli się za zmianę profilu żywieniowego w szkolnych stołówkach, a także w sklepikach, likwidując w nich tzw. produkty śmieciowe, każąc daremnie podmienić te słodkie i tłuste na warzywa i owoce, np. gruszki, po których tylko brzuch boli i produkuje się mnóstwo gazów.

Wystarczyło jedynie przesunąć godzinę ich otwarcia z 8,00 na 12,oo i po dietetycznym stresie.



ton

Niedaleko

Postów: 14855

Data: 15.10.2015; 11:37

Badania pominęły wątek ruchu fizycznego także przyczyniającego się do wydłużenia nam życia.

Czyli że możemy jeść na co mamy ochotę, ale dzięki odziedziczonym genom i tak żyć będziemy dłużej niż ci, co się kołoczkami i batonikami przejmują,

A NIE UPRAWIAJĄ CO KILKA GODZIN GIMNASTYKI!!

/ W szkole - pomiędzy lekcjami, po kila ruchów, podskoków, skłonów, krótkich symulowanych biegów w miejscu itd./

/Z cyklu: Pieprzyć kołoczki./

ton

Niedaleko

Postów: 14855

Data: 15.05.2017; 08:54

Wszystkim zamartwiającym się długością swego życia: weganom, wegetarianom, mięsożercom, stosującym głodówki, biegaczom i tym chodakom z kijkami, aby rak nie mieli swobodnych a jednak coś dźwigali i ręce przemęczali - przypominam ten watek, aby wiedzieli, że to wszystko daremny trud i na krótko.
Ważniejsze jest coś innego - uczenie się mądrości, ale od naprawdę mądrych ludzi.
A jak ich rozpoznać?
To proste.
Z reguły po tym, zwłaszcza tu w Polsce, w znanym polskim piekiełku, że są ci mądrzy wiecznie atakowani, przez głupców.

Dlatego - trzymałbym z takim poniżanym, wyśmiewanym, atakowanym i zwalczanym przez prostaczków i chamów, no słowem - głupich ludzi, co skazani są na krótki żywot, czyli tak gdzieś do 40 - 60 lat.

Tego dowiodła nam nauka.
Czytajmy poniżej.

ton

Niedaleko

Postów: 14855

Data: 15.05.2017; 08:59

...czyli powyżej, jak powiedziałby znany klasyk od paradoksu Pan Lech W.


ton

Niedaleko

Postów: 14855

Data: 15.05.2017; 09:37

Jest taka fraszka Sztaudyngera bodajże, w tej kwestii:


"Postanowiłem dać anons do Dziennika:

Szukam mądrego człowieka.
Sam się nie będę wygłupiał"

ton

Niedaleko

Postów: 14855

Data: 15.05.2017; 09:40

Dokładniej, to on chyba tak brzmiał, co to bardziej nam tu pasuje:

"Postanowiłem dać anons taki do Dziennika:
Chcę zostać mądrym człowiekiem,
szukam wspólnika.
Sam się nie będę wygłupiał."

ton

Niedaleko

Postów: 14855

Data: 15.05.2017; 09:45

Tak, ta fraszka najbardziej pasuje do naszego kraju - polskiego piekiełka zawiści, chamstwa i prostactwa.

Macie to tu wszystko jak na dłoni,
w wydaniu naszych współplemieńców,
od których czytania dostaje się
pąsowych rumieńców,
lecz nie z dumy, a wstydu i zażenowania...


ton

Niedaleko

Postów: 14855

Data: 15.05.2017; 10:40

/W nawiązaniu do mojego wątku o tym, że wg uczonych na długość życia ma wpływ nie tyle dieta co mądrość, czyli że tym samy mądrość niekoniecznie zależy od diety, a nabytych cech/.

Gadzia głupota

Macie to tu wszystko jak na dłoni,
w wydaniu naszych współplemieńców,
od których czytania się dostaje
pąsowych rumieńców,
lecz nie z dumy, a wstydu i zażenowania...

Bo oni, niestety ale -
postawili na dietę, by być mądrym,
i głupio wyszło, bo nie przejęli się wcale -
przyzwoitością, stając się hardym
głupcem, niczym więcej.

Takie polskie diabełki
z polskiego piekiełka rodem i kotła,
ponure żniwiarze, oraz jego kundelki:
wszelkie gumisie i jaśminka, co też plotła
jak alan od rzeczy, i ta cała reszta ...

żal ich wymieniać z nicka,
szkoda na nich klawiszy,
niech każdy z nich znika,
lepiej zagłębić się w ciszy,
ich wrzaski, to kakofonia.

Od kako, jakby to niemowlę nakakało,
smród i odraza od nich bije-
zabarwili pieluszki forum na kakao,
im to pasuje: wszak to jadowite żmije.
Trzymajcie się od nich z daleka!

Na nic takim dieta, na nic bieganie,
nie chcą być mądrymi, przyzwoitymi,
boć to pospolite dranie,
prędzej by oni pasowali z tymi...
no, wedle wiedzy - gadami.

ton

Niedaleko

Postów: 14855

Data: 20.12.2018; 07:52

Czy Polacy będą żyć krótko?...

/Czy długo...?/

Ja za to długo... Trudno, każdego szkoda.

A Ty gdzie się plasujesz?

Długo, czy krótko?.../Ciągle pytam o życie, a nie o seks.../

No przecież wiem - inteligentny/a jesteś, to nie ma jednak, jak się okazuje, wiele wspólnego z mądrością, o której tu mowa, a zarazem i długością życia. Albowiem inteligencja, to jedynie zdolność do nabywania i przyswajania sobie wiedzy.
Mądry, to taki, co rozsądnie i totalnie empatycznie, potrafi z tej wiedzy korzystać, a nie jedynie dla jakiejś wybranej grupy, najczęściej swojej, oraz osobistej korzyści.

Wielu przestępców, m.in. szefowie band, mafii, totalitarnych rządów - inteligentni bardzo byli i potrafili wywieść w pole mniej inteligentnych, acz mądrzejszych od siebie.

Jak tępy komputer - inteligentny bardzo jest, znakomicie przyswaja sobie wiedzę, choć ktoś musi mu ją do jego głowy/procesora i pamięci wtłoczyć, jak nam, lecz zero przy tym mądrości, jak każda maszyna.

Inteligentni ludzie,za to glupi, bo nierozsądni, niedorzeczni, nielogiczni, a tym samym krótkowzroczni - są jak te maszyny, niczym kiepski szachista, co zawsze przegrywa, ponieważ nie umie on sięgać wyobraźnią, nomen omen - inteligencją - wprzęgniętą w PRZEWIDUJĄCĄ mądrość - do mądrych, gdyż - dalekowzrocznych posunięć, a jedynie działa na krótką metę, aby teraz, aby już i nie dalej, a zatem mat, od życia.

Mądrość, to zdolność przewidywania działań i ich skutków.

Inteligencja, to jeno te inteligentne nomen omen posunięcia, działania na teraz i nic lub prawie nic dalej.

Taki zawsze będzie tył i odchudzał się i szukał zbawiennych diet.

Od tej reguły są wyjątki, potwierdzające tę regułę.

I znowu mamy kolejną jakąś religię, czyli kolejną bzdurę, bajkę, ale uwaga - w każdej bajce jest ziarno prawdy i morał jakiś, będący słusznym wnioskiem, czyli drogowskazem życiowy, na przyszłość.
Ot, taka zabawa, jak zawsze.
I bądź tu mądry, człowieku...

Taki paradoks.

Tymczasem prawda leży zazwyczaj gdzieś pośrodku.

Ok, idę coś zjeść.

Gimnastykować umysł jednak należy, gdy nie ma z kim w szachy zagrać :)

Dobrze jest czasem wrócić do punktu wyjścia.

PS: Przepraszam otyłych i chudych za tę bajkę. Morał już z niej niech każdy sobie wyciągnie.

Forum, to forum.
























ton

Niedaleko

Postów: 14855

Data: 20.12.2018; 08:13

Przypomnijmy tak na wszelki wypadek tytuł tego wątku: "

"To nie dieta przedłuża nam życie"...

A co?

Również przypominam sedno najnowszych badań naukowych w tej dziedzinie;



Z badań tych wynikło, iż zdrowy styl życia ma wpływ na to jak długo się żyje jedynie w 5 %.


Cała reszta na to jak długo żyjemy wynika z -

- mądrości/inteligencji.

------------------------

Czyli krótko: można być świetnym matematykiem, fizykiem /inteligencja/, a mimo to...

- znacznie odstawać mądrością od...?

...Filozofa...?

...Chłopskiego, jeszcze...?
/czyli takiego jak ja.../?

Nie, od innego matematyka, fizyka, bo mądrzejszego, czyli - przewidującego skutki dla otoczenia i dla siebie, słowem - humanisty w tym jeszcze.
A humanizm, a bardziej jeszcze humanitaryzm - to taki ratunek przed ścisłą, zimną cyniczną i bezduszną - inteligentną - kalkulacją, byle wynik i cel dobrze wyszedł.

Zero humanitaryzmu - empatii.

Mądry TO MA, ten humanizm i humanitaryzm, tę empatię, nie jest maszyną, jak ten komputer w niejednym inteligentnym człowieku, co inteligentnie nas obrabia, niczym ta zimna, bezduszna, lecz przy tym głupia maszyna, choć inteligentna; wiedzę, to ona ma, jak to auto bez kierowcy i uczuciowych czujników, a jedynie fozyczne.

Tyle odchudzających mądrości tym razem.

Znowu zgłodniałem idę coś na ruszta wrzucić; czy kiedy schudnę?
Z taką "dietą"?
















ton

Niedaleko

Postów: 14855

Data: 20.12.2018; 08:39

/Oczywiście, to są dywagacje dla Młodych, nie napinaj się tak, bo ci pękną spodnie/

------------

Inteligencja,
to konik u dyszla,

mądrość, to lejce
w rękach woźnicy,

mądry woźnica -
za pomocą jednego i drugiego -
osiąga obiektywnie słuszny cel,

bez dalekosiężnych negatywnych skutków
swojej podróży - szczęśliwie dojeżdza;

to jest mądrość i mądry wożnica.

Głupi, acz inteligentny woźnica -
ma konia u wozu /inteligentny jest i wie,
że sam nie będzie go ciągnął/, lecz -

- brak mu lejc,
do kierowania nim,

dlatego wkrótce - znajdujemuy go w rowie.














ton

Niedaleko

Postów: 14855

Data: 20.12.2018; 08:52

Tak samo - inteligentny isiąga bardzo dobre wyniki w hodowli, dajmy na to, lecz głupio je osiąga, taki paradoks,
A dlaczego głupio?

Ponieważ nie bierze pod uwagę humanitarnych aspektów hodowli;
- prowadzi ją w zbyt ciasnych klatkach,
- bez wybiegu, którym cieszyć by się mogły zwierzęta,
- tym samym - redukuje dobristan zwierząt doz era, a to -

odbija się na jakości spożywanego przez nas mięsa, tak samo, jak:


- niehumanitarne ich zabijanie, co więcej jest mordowaniem, gdyż dopuszcza on do stanu przerażenia to zabijane zwierzę,a tym samym mordowane.

W tym momencie do mięsa zwierzęcia dostają się szkodliwe dla konsumentów toksyny, wywołujące nowotwory oraz inne choroby.

Tak czyni inteligentny, być może nawet, lecz głupi, bo niehumanitarny, hodowca, szkodzący nie tylko zwierzętom, ale i nam - konsumentom.

Takiemu dieta nie na wiele się zda.
Tak samo, jak takim, którzy podobnie obojętnie przechodzą obok tego tematu.





ton

Niedaleko

Postów: 14855

Data: 20.12.2018; 08:55

Dlatego mówi się:

"Jaki mądry /w znaczeniu: inteligentny/,
taki głupi."

ton

Niedaleko

Postów: 14855

Data: 20.12.2018; 09:56

/Według tego wątku o diecie - to nie dieta nas uzdrawia, - a mądrość, wsparta inteligencją.../


Bajka o koniku, lejcach i diecie woźnicy

Dziś zapracowujesz na swoją "dietę" -
jaką w przyszłości stosować musiał będziesz,
lub wcale, jeśli nikomu nie szkodzisz,
bowiem mądre życie prowadzisz.

Pewnie trzymasz lejce mądrości,
konik inteligencji u twego wozu jest;
rozsądnie dojeżdżasz do celu
szczęśliwy będzie twojej podróży kres.

Tego nie można powiedzieć o takich,
co puszczają lejce mądrości,
konik inteligencji powozi ich gdzie chce,
katastrofa z takiej nieudolności.

Pozbyli się oni mądrości lejc,
którymi kierować by mogli swą inteligencją
do osiągnięcia słusznego celu,
by darzyć ich za to należną atencją.

Przez tę krótkowzroczną głupotę,
podszytą bezduszną, zimną inteligencją -
zachorują oni kiedyś, według nauki, podobno...
i nie będą się cieszyć miłą prezencją...

Zadowoleni będą dietetycy,
bowiem ratunku szukać tacy będą w diecie,
by uzdrowić się, lecz czy się taki wyleczy -
to już teraz dobrze o tym wiecie.

Najpierw głupotę w sobie przezwyciężyć muszą
i lejc mądrości więcej z ręki nie wypuszczać,
by wozem życia ZDROWO do celu dojechać
swą inteligencją mądrze muszą nimi kierować.









ton

Niedaleko

Postów: 14855

Data: 20.12.2018; 10:31

Zdrowy pakt

Co zatem?
Czy w szpitalach belfry mają być,
by pacjenty mądrzejsze się stały
i tym uzdrowiły się, nie ma co kryć?

A lekarze, co z nimi?
W pralniach ich zatrudnić?
We stołówkach przyszpitalnych?
Ze szpitali ich przegonić?...

Wystarczy bowiem kilka książek
do łba wbić, pacjentom chorym,
by wyzdrowieli od ich mądrości...?
A jak książki głupie, to dać je którym?

Czy książka nauczy mądrości,
której nabywa się poprzez doświadczenie?
By człek mądry stał się - kopa musi dostać
od życia - takie moje przeświadczenie.

Co znów - kopani być mamy?
By zdrowymi być?
E tam, to o Życie idzie,
i doświadczenia mamy nabyć.

Jeśli bowiem nie przeżyjesz goryczy porażki,
na własnej skórze nie doświadczysz błędu -
niczym poparzona rączka ostrzeganego dziecka,
nadal głupota zwycięży, aż dostaniesz obłędu.

Nauka jednakowoż nam tego dowiodła,
i nikt już nie podważy owego faktu,
że choroba jest zawsze tam, gdzie
inteligencja i mądrość nie zawierają z sobą paktu.

ton

Niedaleko

Postów: 14855

Data: 21.12.2018; 11:51

Tak najprościej, to różnicę pomiędzy inteligencją, a mądrością /i głupotą/ - da się pojąć na podstawie tej oto mojej fraszki:


Głupi do Księżyca będzie wył

Szczycił się swą inteligencją,
bo umiał dobrze kombinować;
nie był jednak zbyt mądry,
skoro skończył tak, że dał się zaaresztować.

Słowem - przez cały czas -
głupi był.

Nowi klubowicze

randyb6a

Knyszyn
w klubie od: 2019.01.16

michaewalesz

Pszczyna
w klubie od: 2019.01.15

3cargo

Czechowice-Dziedzice
w klubie od: 2019.01.14

antyfaszysta

Burkina Faso
w klubie od: 2019.01.10

AlaK

Pszczyna
w klubie od: 2019.01.10

Iza12345

Pszczyna
w klubie od: 2019.01.10

karolina7a

Studzionka
w klubie od: 2019.01.08

Porrello7

Serock
w klubie od: 2019.01.07

Najaktywniejsi - forum

ton

Niedaleko
postów: 14855

pless1

Pszczyna
postów: 9756

leo68

Pszczyna
postów: 7555

Investor

Blisko,coraz bliżej!
postów: 6870

jasmin7

Pszczyna
postów: 5672

cirka

Pszczyna
postów: 4425

POnuryZniwiarz

Shangri-La
postów: 2871

Najaktywniejsi - komentarze

Yankee

Pszczyna
komentarzy: 2082

Lanser

Pszczyna
komentarzy: 2031

cirka

Pszczyna
komentarzy: 1454

djhooligan

Pszczyna
komentarzy: 1433

mnb

Pszczyna
komentarzy: 933

Gocha

pszczyna
komentarzy: 846

Buziak

sps
komentarzy: 721